Francuski mer musi zwiększyć swoją pensję, chociaż wcale tego nie chce

• Mer gminy Saint-Aubin w południowo-zachodniej Francji sam obniżył sobie pensję, aby zmniejszyć koszty samorządowe.
• Teraz musi ją sobie podwoić, bo wymagają tego przepisy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Francuski mer musi zwiększyć swoją pensję, chociaż wcale tego nie chce

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

26 sty 2016 8:50


Wybrany w 2014 roku socjalista Stephane Delpeyrat ogłosił 505 mieszkańcom Saint-Aubin, że obniża sobie pensję do 400 euro. Pensje merów gmin, finansowane z lokalnych podatków, w założeniu mają raczej służyć do pokrycia wydatków, niż stanowić dochód.

47-letni Delpeyrat, który jest również członkiem Regionalnej Rady Akwitanii i profesorem w Bordoskim Instytucie Studiów Politycznych chciał niżej pensji, aby wykorzystać zaoszczędzone w ten sposób pieniądze na lokalne potrzeby, jak np. naprawy dróg.

Także swoim czterem zastępcom zmniejszył uposażenie do 100 euro miesięcznie. W ten sposób łączne oszczędności miały wynieść 10 tys. euro rocznie. Budżet gminy wynosi 300 tys. euro.

Delpeyrat jednak otrzymał ostatnio urzędowe pismo, zalecające, aby zgodnie z nowa ustawą, która weszła w życie w tym miesiącu, merowie miejscowości poniżej 1000 mieszkańców nie wypłacali sobie mniej niż 800 euro miesięcznie. Ma to w założeniu rządu sprawić, by więcej osób garnęło się do polityki lokalnej.

- To groteskowe - powiedział Delpeyrat brytyjskiemu dziennikowi "The Telegraph", dodając, że około 30 z 331 merów w departamencie Landów (Landes) zostało zmuszonych do podniesienia sobie pensji.

- Intencja nie jest zła, ale to absurd w czasach, kiedy wszystkich prosi się o zaciskanie pasa, zwłaszcza lokalne społeczności. To nie do wiary, zwłaszcza, kiedy mer tego nie chce - dodał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA