Emerytura, III filar: Polacy chętniej odkładaliby na emeryturę, gdyby państwo lub pracodawca dopłacali do składki

• Skłonność Polaków do oszczędzania na emeryturę wzrosłaby ponad trzykrotnie, gdyby wprowadzony został system, w którym do składki pracownika dopłacałoby państwo lub pracodawca.
• Dwie trzecie Polaków skłonnych byłoby wpłacać pewną sumę miesięcznie w takim systemie.
• Obecnie prawie 40 proc. pracujących Polaków w ogóle nie myśli o tym, co czeka ich na emeryturze.
• Zaledwie 32 proc. myśli o tym przynajmniej od czasu do czasu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Emerytura, III filar: Polacy chętniej odkładaliby na emeryturę, gdyby państwo lub pracodawca dopłacali do składki

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

14 cze 2016 14:39


Spośród osób, które rzeczywiście myślą o swojej przyszłości emerytalnej, większość zaczyna się nad tym zastanawiać po 50. roku życia. Żadnych działań mających na celu ochronę standardu materialnego po przejściu na emeryturę nie podejmuje aż 78,5 proc. badanych. Spośród tych, którzy cokolwiek w tej sprawie robią, największy odsetek odkłada pieniądze na lokacie bankowej lub w gotówce - wynika z raportu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Znikomy procent osób korzysta z III filara

- Ogólnie oszczędza na emeryturę w jakiejkolwiek formie (IKE, IKZE, PPE, polisa ochronno-inwestycyjna, lokaty bankowe lub gotówka) lub zwiększa stan posiadania z myślą o emeryturze (inwestuje w różne dobra) zaledwie 21,2 proc. całej próby badanych. Znikomy procent korzysta z III filara - czytamy w raporcie.

Grupę osób, które zadeklarowały jakąś formę oszczędzania na emeryturę spytano, jaką część rocznych dochodów przeznaczają na oszczędności emerytalne. Największy odsetek (43 proc.) podał wielkość od 6 do 10 proc., powyżej 10 proc. zadeklarowało 21 proc. oszczędzających na emeryturę.

Czytaj też: W 2017 r. wiek emerytalny zostanie obniżony

Badanie pokazuje, że 68 proc. Polaków skłonnych byłoby przystąpić do III filara z dopłatami państwa lub pracodawców, a tylko 13 proc. badanych nie przystąpiłoby do takiego systemu długoterminowego oszczędzania. Reszta nie ma zdania na ten temat. Jednocześnie większość (72 proc.) gotowych wejść do takiego systemu wpłacałaby do niego miesięcznie tylko do 100 zł.

- To już coś, jeśli oszczędzanie rozpoczyna się w młodym wieku, natomiast jeśli w wieku koło pięćdziesiątki, to stanowczo za mało. A zatem niewielki odsetek oszczędzających obecnie na emeryturę rośnie ponad trzykrotnie, jeśli chodzi o deklarowaną gotowość do oszczędzania, gdyby inni dopłacali drugie tyle do składki respondenta. To oznacza, że istnieje potencjał gotowości do dodatkowego oszczędzania na emeryturę – powiedział prof. dr hab. Janusz Czapiński, współautor badania.

Największy odsetek badanych opowiedział się za współfinansowaniem zarówno przez budżet jak i pracodawcę dodatkowego oszczędzania na emeryturę (36,4 proc.), a zaledwie co dziesiąta osoba odrzuciła jakiekolwiek współfinansowanie dodatkowych oszczędności emerytalnych.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA