Doradcy ZUS mają pełne ręce roboty. Najczęściej pytani są o wysokość przyszłych emerytur

Jakie dokumenty trzeba złożyć, by otrzymać emeryturę oraz ile będzie ona wynosiła. To dwa najczęstsze pytania, na jakie odpowiadają doradcy emerytalni, którzy w placówkach ZUS czekają na przyszłych emerytów od lipca.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Doradcy ZUS mają pełne ręce roboty. Najczęściej pytani są o wysokość przyszłych emerytur

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/KDS

12 sie 2017 11:53


• 1 października zostanie obniżony wieku emerytalny do 60 dla kobiet i do 65 dla mężczyzn.

•Wniosek o emeryturę można składać na 30 dni przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Pierwsze wnioski wynikające z obniżenia wieku emerytalnego będzie można składać już od 1 września.

• ZUS podał o jakie sprawy najczęściej są pytani doradcy emerytalni. 

Od lipca prawie sześciuset doradców emerytalnych w placówkach ZUS udziela informacji związanych z przechodzeniem na emeryturę. Według obliczeń ZUS w ostatnim kwartale 2017 r. dodatkowo ok. 331 tys. osób uzyska prawo do emerytury. ZUS zapewnił, że nie będzie problemów z obsługą tych osób.

W oddziale ZUS na Ochocie interesantów w progu wita reklama, wyświetlana na ekranie telewizora: "osiągnąłeś lub jeszcze w tym roku osiągniesz wiek emerytalny, skorzystaj z pomocy doradcy ds. emerytalnych". Inspektorzy z tamtejszego oddziału zakładu, zwrócili uwagę, że najwięcej osób, chcących skorzystać z doradców było na początku lipca, tuż po rozpoczęciu kampanii.

"Najczęściej odwiedzający chcą się dowiedzieć, ile będzie wynosić ich emerytura. Na co mogą liczyć przechodząc na emeryturę w październiku, a co w sytuacji, kiedy odejdą z pracy dwa lata później. Przychodzą osoby w różnym wieku, nie tylko ci, którzy są blisko osiągnięcia wieku emerytalnego. Co ciekawe, osoby, które zarabiają więcej, później deklarują chęć przejścia na emeryturę. Ci, którzy mają małe zarobki, chcą na nią przejść jak najszybciej" - mówili inspektorzy ZUS.

Zwrócili uwagę, że w sytuacji, kiedy są jakieś wątpliwości związane z wyliczeniem emerytury, inspektorzy biorą numer telefonu od przyszłego emeryta i dzwonią do niego po wyjaśnieniu sprawy. "Emerytura to przecież ważna sprawa. Życiowa decyzja" - tłumaczyli.

Z usług doradcy emerytalnego skorzystała m.in. Teresa Krawczyńska. W oddziale ZUS pojawiła się z teczką dokumentów. "Przygotowałam się do tej wizyty. Przyszłam z kilkoma dokumentami. Wiem, że bez nich ani rusz, pracuję na co dzień w finansach" - opowiadała.

Pochwaliła usługi doradców. "To ma sens. Dziewczyna jest naprawdę kompetentna. Dowiedziałam się np. że wraz z 1 października nabywam prawo do emerytury, bo mam już 61 lat" - podkreśliła. Jak mówiła, przejście na emeryturę rozważa w drugiej połowie przyszłego roku. "Pani z ZUS-u uświadomiła mi, że może lepiej zostać dłużej w pracy i dostać wyższą emeryturę" - dodała.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.