Deichmann informuje kandydatów o zarobkach przed rozmową kwalifikacyjną. Słusznie?

Niemiecka firma obuwnicza Deichmann podaje widełki płacowe jeszcze przed rozmową kwalifikacyjną, aby kandydat mógł zdecydować, czy chce dalej brać udział w procesie rekrutacji. Co na tym zyskuje?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Deichmann informuje kandydatów o zarobkach przed rozmową kwalifikacyjną. Słusznie?

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

29 wrz 2015 13:59


Choć na świecie podawanie wysokości wynagrodzeń w ogłoszeniach o pracę to norma, to jednak w Polsce pracodawcy rzadko umieszczają informacje na temat zarobków w ogłoszeniach. A szkoda. Zaoszczędziliby wówczas czas kandydatów i HR-owców.

Poza tym zyskaliby przychylność kandydatów. 56 proc. uczestników badania Candidate Experience, przeprowadzonego z inicjatywy Koalicji na Rzecz Przyjaznej Rekrutacji, uważa, że przejawem przyjaznej rekrutacji byłoby umieszczanie informacji o wynagrodzeniu w ofercie pracy.

–  Najgorsze są przypadki, gdy firma prowadzi żmudny proces rekrutacyjny, w końcu znajduje odpowiednią osobę, jest gotowa ją zatrudnić, ale okazuje się, że ta nie przystaje na warunki płacowe – wyjaśnia Bartosz Struzik, dyrektor generalny firmy Monsterpolska. – Gdyby była mowa o nich wcześniej, to prawdopodobnie do takiej sytuacji by nie doszło. W mojej opinii ujawnianie wysokości wynagrodzeń kandydatom na początku procesu rekrutacyjnego leży w interesie firm i znacznie skraca cały proces – dodaje.

Zarobki w Deichmannie

Na szczęście coraz więcej pracodawców dostrzega zalety jawności wynagrodzeń podczas rekrutacji. Jednym z nim jest Deichmann, który co prawda nie ujawnia stawki w ofercie pracy, ale informuje o niej kandydatów podczas drugiego etapu – w e-mailu z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną.

Taka wiadomość trafiła do jednej z forumowiczek serwisu Wykop.pl, która ubiegała się o stanowisko sprzedawcy w niemieckiej firmie. W e-mailu rekruterzy Deichmanna uczciwie poinformowali ją o warunkach zatrudnienia i wysokości płacy.

“Wynagrodzenie miesięczne jest zależne od ilości przepracowanych godzin. Wynagrodzenie podstawowe za godzinę pracy to 10,50 zł brutto plus prowizja od obrotu, razem ok. 12-12,50 zł brutto na godzinę” – pisze Deichmann w liście skierowanym do kandydatki.

Fot. Wykop.pl Fot. Wykop.pl

– W celu usprawnienia procesu rekrutacyjnego naszych sprzedawców zdecydowaliśmy się wysyłać mailowo najważniejsze informacje związane z warunkami pracy w naszych sklepach. Zawierają one informacje na temat wymiaru czasu pracy, godzin pracy oraz wynagrodzenia – opowiada Jarosław Kiełpinski, kierownik działu rozwoju kadr w Deichmannie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

4 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Czytelnik artykułu 2016-08-30 16:16:23

Z tym urlopem na zasadach jak przy pracy na pełen etat to nie jest do końca prawda. Mając umowę na np.1/2 etatu jeden dzień urlopu to 4 godziny a nie 8 godzin jak przy pełnym etacie. Najgorzej jest jak na umowie na 1/2 etatu masz 2-tygodniowy urlop i dopracowujesz do pełnego etatu bo takie są akurat potrzeby sklepu bo jest czas urlopowy. Może być w efekcie tak że przez 2 tygodnie i trzy dni będzie trzeba przepracować 128 godzin tj więcej niż przed urlopem. Jak to policzyłam: 168 godzin minus 40 godzin (10 dni x 4 godziny). Po urlopie praca przez 10 godzin dziennie 5 razy w tygodniu.

obserwator 2016-05-13 10:17:23

przed pójściem na rozmowe kwalifikacyjna warto zerknąć na forum tej firmy na kafeterii ..... a dzieje się tam oj dzieje .... wywody pana Kiełpińskiego nijak się mają do wypłat które jak na chrześcijańska firmę przystało nazywane sa jałmużnami .....

monia 2015-10-02 21:37:59

Do pracownik ~ skad ty wziales to info o bezwzglednej umowie o prace? Wiekszosc albo smieciowka albo czesc etatu :/ wiem bo zylam w niemczech 6 lat!