Czy KE zrówna płace pracowników delegowanych z zarobkami lokalnych pracowników?

Za taką samą pracę wykonywaną w jednym kraju Unii Europejskiej każdemu należy się taka sama płaca - takie stanowisko co jakiś czas przedstawia Komisja Europejska.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Czy KE zrówna płace pracowników delegowanych z zarobkami lokalnych pracowników?

PODZIEL SIĘ


Autor: PolskieRadio.pl

13 paź 2015 9:08


Chodzi w pierwszej kolejności o pracowników delegowanych, czyli takich, którzy w ramach swojej umowy o pracę wyjeżdżają tymczasowo za granicę, aby tam pracować nadal dla swojego pracodawcy.

- Już teraz przepisy gwarantują pracownikom delegowanym przynajmniej minimalne wynagrodzenia obowiązujące w kraju, do którego są wysyłani - podkreśla Agnieszka Zielińska z Polskiego Forum HR. - Jeśli np. pracownik jest delegowany do Niemiec, jego wynagrodzenie wynosi co najmniej niemiecką minimalną stawkę godzinową. Dodatkowo pracodawca, np. firma polska, musi mu zapewnić odpowiednie warunki, by pracownik mógł pracować w tym miejscu, czyli zapewnić mu dojazd, nocleg, tłumaczenie dokumentów. To sprawia, że ten pracownik staje się droższy.

Zdaniem Komisji Europejskiej, przepisy dotyczące minimalnego wynagrodzenia często są jednak łamane i obchodzone.

Polska deleguje najwięcej pracowników

- Najwięcej pracowników deleguje do innych krajów członkowskich Polska. Dla naszych firm, zasada równa płaca za równą płacę oznaczałaby więc koniec świadczenia usług na terenie innych krajów Unii Europejskiej, na czym wcale nie zyskaliby pracownicy - uważa Zielińska. - Konsekwencje są właściwie dwie podstawowe. Po pierwsze, zakończenie ze swobodą przepływu usług w Europie, czyli część osób, które w tym momencie pracują w ten sposób traci zatrudnienie, bo firmy, które je zatrudniają, przestają być konkurencyjne na europejskich rynkach. Drugą konsekwencją jest poważny wzrost nielegalnego zatrudnienia w Europie.

Argumentem za zrównaniem płac pracowników delegowanych z zarobkami lokalnych pracowników jest walka z nierówną konkurencją.

- Takie zrównanie płac byłoby z korzyścią dla najlepiej rozwiniętych państw Unii Europejskiej, dlatego że zabezpieczyłyby się one przed dumpingiem cenowym, bo pracownicy z państw o tańszej sile roboczej nie byliby wysyłani do wykonywania usług do tych krajów, gdzie ta siła robocza jest o wiele droższa - zauważa Przemysław Ruchlicki z Krajowej Izby Gospodarczej.

Uciążliwe kontrole we Francji

Polskie firmy najwięcej pracowników delegują do Niemiec. W drugiej kolejności, do Francji, gdzie od pewnego czasu są narażone na zmasowane i uciążliwe kontrole.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.