Członek RPP: Średnia unijna płaca w Polsce możliwa w 2030 roku

Polacy zasługują na wyższe płace - powiedział Eugeniusz Gatnar, członek RPP. Jego zdaniem Polska może osiągnąć średni unijny dochód już w 2030 roku. Nie powinniśmy jednak przyjmować wspólnej europejskiej waluty - podkreśla ekonomista.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Członek RPP: Średnia unijna płaca w Polsce możliwa w 2030 roku

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

16 lip 2017 17:51


- Polacy zasługują na wyższe płace, ponieważ swoją wydajność pracy już wcześniej zwiększyli. Kiedyś, gdy w NBP porównywaliśmy kraje Europy Środkowo-Wschodniej, okazało się, że w Polsce w ostatnich latach wydajność pracy rosła szybciej niż w innych państwach, a płace rosły wolniej - powiedział Eugeniusz Gatnar, członek Rady Polityki Pieniężnej.

Gatnar podkreślił również, że Polska jest na dobrej drodze, by kiedyś wejść do G20, czyli do grupy państw najwyżej rozwiniętych. - Ten rok będzie wyjątkowo dobry dla naszej gospodarki. Nasz wzrost na razie bardzo stabilnie "ciągnie" konsumpcja. Ostatnio, w maju wzrosła o przeszło 7 proc. Ona jest wspierana przez wzrost płac i bardzo dobrą sytuację na rynku pracy, gdzie mamy najniższe bezrobocie od 1989 roku. Poza tym duże znaczenie ma program 500+ - powiedział członek RPP.

- Do konsumpcji - i to jest źródło mojego wielkiego optymizmu - stopniowo dołączają inwestycje, szczególnie te publiczne, infrastrukturalne, finansowane ze środków europejskich. W kolejnych miesiącach będą one jeszcze dodatkowo stymulować inwestycje prywatne - dodał.

Jednak zdaniem Gatnara Polska nie powinna wchodzić do strefy euro w obecnej sytuacji. - Posiadanie własnej waluty o płynnym kursie i prowadzenie autonomicznej polityki pieniężnej jest wielkim atutem w dzisiejszych czasach. W czasie kryzysu 2007-2008 właśnie to nas uratowało. Łotysze czy Litwini, którzy wtedy podjęli decyzję o wejściu do strefy euro, musieli obniżać pensje i emerytury o 30 proc. A Polacy kryzysu prawie w ogóle nie odczuli - podkreślił ekspert.

- Większość argumentów zwolenników euro ma charakter polityczny, ponieważ euro jest projektem politycznym. Jako ekonomista nie widzę korzyści z szybkiego przyjęcia wspólnej waluty - powiedział w wywiadzie. - Przyjęcie euro miałoby sens dopiero, kiedy osiągniemy średni unijny dochód, co jest realne w 2030 roku. Wtedy można będzie rozważać wejście do strefy euro, o ile będzie ona jeszcze istniała w obecnym kształcie - dodał.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Katowice 15 listopada 2017

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

IMHO 2017-07-17 17:05:17

Ostatnie dwa lata w Polsce rosną tylko podatki i koszty życia. Około 25% przez dwa lata...

aa 2017-07-17 16:00:10

brawo PIS!

Mała 2017-07-17 08:23:07

I co teraz powiecie PiSiory?? Miało być wielkie obniżanie wynagrodzeń w Spółkach Skarbu Państwa w tymczasem taka niespodzianka!!Naiwni jesteście...żal mi was Pisiorowe ludki....