Co z płacami w Grupie Azoty? Presja narasta

Część pracowników i związkowców uważa, że połączeniu zakładów chemicznych w jedną Grupę powinno skutkować również zrównaniem poziomu płac. Oczywiście miałby on osiągnąć poziom płac tego zakładu, gdzie zarobki są najwyższe. To poważne wyzwanie dla kierownictwa Grupy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Co z płacami w Grupie Azoty? Presja narasta

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)

wnp.pl

20 cze 2013 19:42


Wyzwanie jest na tyle poważne, że nad tym, jak rozwiązać ten problem głowi się specjalna grupa. - Nie mamy jeszcze żadnych rozwiązań, wiadomo, że takie oczekiwania ze strony związkowej są. Musimy się z nimi zmierzyć. Jednak trzeba ważyć wszystkie czynniki, a nie tylko oczekiwania związkowców - przyznaje w rozmowie z portalem wnp.pl osoba pracująca nad kwestią płac, chcąca zachować anonimowość.

Z rozmów portalu z menedżerami firm wchodzących w skład Grupy wynika, że automatycznego podniesienia poziomu płac nie będzie.

- Na pewno nie będzie równania w górę, byłyby to bowiem potężne koszty dla nowo powstałej organizacji. A przecież łącząc cztery zakłady w jeden podmiot zakładaliśmy synergie, a nie wzrost wydatków - przyznaje jeden z rozmówców portalu wnp.pl.

Jak dodaje, nie będzie to prosty temat do rozwikłania. Wiadomo jednak, że zarządy będą dążyć do porównania tych elementów w poszczególnych podmiotach grupy, które można zmierzyć i wyciągać stosowne wnioski.

- Niekoniecznie akceptując kierunek równania w górę. Co do zasady z punktu widzenia pracownika jest on być może słuszny, ale musimy myśleć o całej grupie - zaznacza menedżer z Tarnowa.

Kluczowa kwestia to sprawa systemów motywacyjnych.

- Niezależnie od oczekiwań pracowników, uważamy że powinni oni dobrze zarabiać, być dobrze umotywowani. Nie jest to temat prosty. Mówimy o Grupie, ale musimy przeanalizować kształt prawny wytwórni. Już samo to jest skomplikowane. Dyskusje ze związkami to niedaleka przyszłość. Sami we własnym gronie musimy wypracować system motywacyjny. On w wielu naszych spółkach już funkcjonuje. Oparty jest o nowoczesne rozwiązania - dodaje inny rozmówca portalu wnp.pl.

Dlaczego menedżerowie tak ostrożnie podchodzą do kwestii ewentualnych podwyżek?

- Trzeba wrócić do fundamentów, do źródła procesu konsolidacji. Sens procesu ma podłoże biznesowe. W chwili obecnej zajmujemy się organizacją i poprawą naszego biznesu. Nieodłącznym elementem zarządzania biznesem jest zarządzanie personelem i motywowanie go. Wkład naszych pracowników jest przecież olbrzymi. Zastanawiając się, jak to można ujednolicić, musimy wybiec w przyszłość, jaki system motywacyjny chcielibyśmy przyjąć dla całej Grupy - wyjaśnia rozmówca.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA