85 proc. Polaków ma problem z negocjowaniem wynagrodzenia

Prośba o podwyżkę – łatwa czy trudna? A może frustrująca? Z badania Praca.pl wynika, że połowa Polaków nie negocjuje wynagrodzenia, a co czwarty uważa negocjacje za krępujące.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

85 proc. Polaków ma problem z negocjowaniem wynagrodzenia

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

25 wrz 2013 12:19


Podwyżka to dla Polaka dość drażliwy temat - takie wnioski nasuwają się po analizie ankiety przeprowadzonej przez serwis pracy Praca.pl we wrześniu 2013r.

Tylko 15% rodaków uważa, że negocjacje wynagrodzenia są sprawą prostą, bo dobry pracownik ma prawo do wyższego wynagrodzenia. 10% potwierdza, że negocjować nie potrafi, zatem chwila rozmowy o wynagrodzeniu, to dla tych osób trudny orzech do zgryzienia. Co czwarty (24%) uważa rozmowę o pieniądzach za krępującą - szef może odmówić i sytuacja staje się nieciekawa.

Takie nastawienie również zmniejsza chęć do tego, by o pieniądzach rozmawiać.

 

Podwyżka to zadanie szefa!

Ponad połowa ankietowanych (51%) uważa, że to przełożony powinien wychodzić z inicjatywą zwiększenia wynagrodzenia. Zatem sytuację, w której trzeba iść i się o pieniądze prosić uznają za frustrującą. Czy to dobre nastawienie?

- Takie podejście sprawia, że często w oczekiwanym przez nas okresie podwyżki nie dostajemy - komentuje wyniki badań Krzysztof Kirejczyk, prezes serwisu Praca.pl.

- Menedżer czy pracodawca mogą mieć inną ocenę jakości naszej pracy, mogą też niestety nie zauważyć tego, jak bardzo pracownik się stara, czy wreszcie mogą po prostu uznać, że pracownik - skoro o pieniądzach nie rozmawia - jest z pracy zadowolony - dodaje ekspert.

 

Pracownik myśli o sobie, szef o firmie

Kiedy pracownik zaczyna myśleć o tym, że już czas na podwyżkę, jego myśli zaczynają koncentrować się wokół tego tematu. Dostrzega plusy swojego zaangażowania, skrzętnie odnotowuje sukcesy, porównuje się z innymi pracownikami.

Perspektywa szefa jest nieco inna - zarządza całym zespołem i o nagrodach lub wynagrodzeniu dla poszczególnych pracowników nie myśli codziennie.

Zwiększanie wynagrodzenia rozpatruje w kontekście całości firmy - przychodów, zysków firmy, kosztów prowadzenia działalności i efektywności pracy poszczególnych osób. W tym całokształcie zadań może nie dostrzec powoli narastającej frustracji pracownika.

- Bardzo często zdarza się tak, że pracownik decyduje się zmienić pracę głównie ze względu na wynagrodzenie, ale nie daje pracodawcy szansy na to, by o tym porozmawiać. Czeka na reakcję ze strony pracodawcy, który zajęty innymi sprawami nie skupia się na temacie problemów finansowych pojedynczego pracownika - mówi Kirejczyk.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.