Spottersi – policjanci współpracujący z klubami

0 0
Spottersi – policjanci współpracujący z klubami
W śląskim garnizonie działa kilkunastu takich funkcjonariuszy, w całym kraju jest ich 200 (fot. pixabay.com CC0)

Opanowanie oraz zdolność obserwacji, przewidywania zachowań tłumu i szybkiego podejmowania decyzji – tak swe główne cechy opisują spottersi. To policjanci towarzyszący kibicom podczas meczów i podróży na stadion, by móc w porę reagować na pojawiające się zagrożenia.

W śląskim garnizonie działa kilkunastu takich funkcjonariuszy, w całym kraju jest ich 200. Jak sami mówią, są dziś lepiej odbierani przez fanów piłki nożnej niż jeszcze parę lat temu.

Głównym zadaniem spottersów jest utrzymywanie kontaktów z klubem, kibicami i z osobami odpowiedzialnymi za zabezpieczenie imprez. Spotter musi znać specyfikę danego klubu i nastroje w środowisku kibicowskim. To funkcjonariusz, który z założenia jest fanem piłki nożnej.

Pierwsi spottersi pojawili się w Anglii w 1985 roku – po zamieszkach na brukselskim stadionie Heysel, które pochłonęły kilkadziesiąt ofiar. Na początku lat 90. podobna instytucję powołała policja niemiecka, później spottersi pojawili się w innych krajach.

Nadkomisarz Maciej Mierkułow ze sztabu Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach podkreślił, że spottersi to osoby zajmujące się tematyką kibicowską i znający środowisko fanów piłki nożnej. Ich praca jest wykorzystywana przy zabezpieczaniu imprez masowych, nie tylko meczów piłkarskich.

Choć nie jest tajemnicą, że policja monitoruje środowiska kibiców i ma je dobrze rozpoznane, jednak praca spottera jest całkowicie jawna – ma on być znany kibicom i komunikować się z nimi.

„Nie inwigilujemy środowiska kibicowskiego, działamy jawnie, w kamizelkach. Kibice wiedzą, że policjanci są na stadionach. Znają nas, ponieważ współpracujemy też z klubami, z kierownikami ds. bezpieczeństwa, z samorządami i innymi podmiotami” - zaznaczył nadkomisarz.

Pytany czy kibice chętnie współpracują ze spottersami, odpowiedział, że lepszym określeniem jest „rozmowa”. „Jeśli potrzebują pomocy, zwracają się do nas, nawet jeśli nas nie znają osobiście” - wyjaśnił.

W opinii policjanta, najtrudniejsza w tej pracy jest konieczność szybkiego podejmowania decyzji – zanim sytuacja wymknie się spod kontroli. „Kiedy przeoczy się ważny moment, potem nie ma już czasu na rozmowę. Obserwując kibiców, musimy wyłapać ten moment, w którym trzeba podjąć negocjacje” - opisał.

Jak mówią spottersi, gdy robi się gorąco, bardzo szybko trzeba skupić na sobie uwagę, żeby tłum się nie „rozlał”. Na samym początku prosimy o zachowanie spokoju. Staramy się rozmawiać z jedną osobą, maksymalnie dwiema osobami, nie ma możliwości rozmawiania z całym tłumem – podkreślają.

SŁOWA KLUCZOWE

 

POLECAMY

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

POLECAMY

  • ZMIEŃ WIDOK:

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Rynek aptek Infodent24 House Market
    Portal Spożywczy Property Design Rynek Seniora Koszyk cenowy Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.