Eksperci o strategii Gowina: nie da się zadekretować innowacyjności

• Naukę trzeba dofinansować i poprawić jej współpracę z biznesem, ale innowacyjności nie da się zadekretować, a prywatnych inwestorów trudno zastąpić urzędnikami.
• Tak eksperci komentują zaprezentowaną w piątek (9.09) przez ministra nauki Jarosława Gowina strategię zmian w nauce.
• Zwracają uwagę, że urzędy są bardziej zachowawcze od podmiotów prywatnych, bo nie chcą być oskarżane o marnowanie publicznych pieniędzy. Istnieje więc obawa, że postawią raczej na pewniejsze, choć mniej rewolucyjne rozwiązania
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Eksperci o strategii Gowina: nie da się zadekretować innowacyjności

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/MIW

9 wrz 2016 0:00


Nowa strategia rozwoju nauki zakłada m.in. partnerstwo nauki i biznesu, które ma zapewnić najlepsze komercyjne wykorzystanie produktów badań i innowacyjności w celu zwiększania potencjału badawczego Polski. Przewiduje także przygotowanie ustawy o innowacyjności, mającej poprawić otoczenie prawne, instytucjonalne i organizacyjne firm i uczelni, by sprzyjało ono procesom innowacyjnym. Planuje się także przekształcenie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, wprowadzenie nowych instrumentów finansowania innowacji i utworzenie Narodowego Instytutu Technologicznego, który ma poprawić efektywność wykorzystania środków publicznych na działalność badawczo-rozwojową.

Eksperci oceniają jednak, że choć dofinansowanie nauki jest konieczne, by poprawić innowacyjność, to droga wybrana przez resort nauki niekoniecznie przyniesie oczekiwane rezultaty.

- Stymulowanie innowacyjności to tworzenie systemu zachęt dla tych, którzy pracują nad nowymi rozwiązaniami, bo przecież innowacje nie powstają poprzez administrowanie tym procesem przez urzędników. Natomiast tworzenie kolejnych narodowych struktur, które mają się zajmować dofinansowaniem naukowców, niczego nowego nie wniosą. Za to zużywają środki, które można by przeznaczyć na wsparcie zdolnych studentów i zrealizowanie ich pomysłów badawczych - zwrócił uwagę Maciej Grelowski, ekspert Business Centre Club.

Zaznaczył też, że główny ciężar finansowania badań naukowych bierze na siebie państwo, podczas gdy w krajach o największych sukcesach naukę finansuje także sektor prywatny. Dlatego według niego potrzebne jest stworzenie skutecznego systemu zachęt finansowych i podatkowych do zwiększenia wydatków na badania i rozwój.

Dodał, że nie jest zwolennikiem administrowania procesami, które są wynikiem indywidualnych postaw, zdolności i umiejętności.

- Innowacyjność to nie jest decyzja administracyjna, tylko wynik konkurencji i szukania przewagi rynkowej przez podmioty, które działają w danej dziedzinie. Cały rząd i administracja może przyjmować nieskończoną liczbę uchwał i ustaw, ale to nie tworzy innowacyjności - podkreślił Grelowski. Choć - jak mówił - pewnymi procesami można centralnie zarządzać i wspierać je, to nie da się ich centralnie zrealizować.

- Nie mam przekonania, że urzędnik, czy nawet cała ich grupa, mianowana przez polityków, jest w stanie dokonywać właściwego wyboru, zarówno w obszarze nauki jak i gospodarki - zaznaczył.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.