X FRSiH: Start-upy w branży spożywczej i handlowej. Jakie mają możliwości rozwoju?

Start-up w branży spożywczej to innowacja odmieniana przez wszystkie przypadki - produkt, opakowanie, wizja rozwoju biznesu, dystrybucji, zarządzania. Jednak nie wystarczy mieć dobry pomysł, aby osiągnąć sukces. Trzeba doskonale zbadać rynek, stworzyć szczegółowy plan rozwoju biznesu i konsekwentnie go realizować - wynika z debaty pt. "Start-upy w branży spożywczej i handlowej – możliwości i bariery rozwoju", która odbyła się w ramach X Forum Rynku Spożywczego i Handlu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

X FRSiH: Start-upy w branży spożywczej i handlowej. Jakie mają możliwości rozwoju?

PODZIEL SIĘ


Autor: PortalSpozywczy.pl

www.portalspozywczy.pl

10 lis 2017 18:40


Zdaniem Jacka Sadowskiego, prezesa DEMO Effective Launching – firmy, która kreuje marki i nowe produkty, start-up w branży spożywczej to innowacja, nowa idea produktu, wizja, która przynajmniej stworzy nową kategorię lub nowy model konsumpcji i stanie się z niszowego - masowym produktem. - Jednak te organizacje start-upowe pracują zupełnie inaczej niż duże firmy, które mają zupełnie inne podejście do wprowadzania nowych produktów – mniej entuzjazmu, więcej przygotowań, badań, ludzi zaangażowanych w projekt – dodał.

- Rynek spożywczy jest rynkiem tradycyjnym. Trudniej jest wprowadzić na rynek coś czego jeszcze nie było. W branży nowych technologii czy IT wszystko zmienia się o wiele szybciej, produkt zaraz po debiucie staje się już przestarzałym technologicznie. Na rynku spożywczym też widzimy sporo zmian, ale są one bardziej płynne. Dla przykładu – o trendzie naturalnej żywności mówi się od ponad 20 lat i stale jest to nośny temat, wokół którego powstają i będą powstawać nowe produkty. Można założyć, start-upy w branży spożywczej opierają się na technologiach, które sprawiają, że produkty stają się bardziej naturalne – komentował Jacek Sadowski.

I zastanawiał się, gdzie jest ta nisza, która na razie jest tylko niszą, a za kilka lat będzie mainstreamem?

- Istnieją dwie drogi rozwoju dla start-upu. Pierwsza to stworzenie nowej kategorii, co zaowocuje byciem jej liderem, a druga to wskoczenie na falę i wejście w kategorię, która już szybko rośnie. Nie zawsze trzeba być na podium. Pozycja wicelidera także daje dobre marże, ale jest mniej ryzykowna – mówił Jacek Sadowski.

Więcej przeczytasz tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.