Wszczepiają czipy od trzech miesięcy, pracownicy są zachwyceni. Czy to możliwe w Polsce?

Najpierw w Szwecji teraz w Belgii wszczepiają czipy pracownikom, na ten moment ochotnikom. Praktyka trzech miesięcy w Sztokholmie pokazała, że rozwiązanie sprawdza się w codziennej biurowej pracy, ale ma też swoje zagrożenia - zdrowotne i w dalszej perspektywie, etyczne.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Wszczepiają czipy od trzech miesięcy, pracownicy są zachwyceni. Czy to możliwe w Polsce?

PODZIEL SIĘ


Autor: Gabriel Paździor

www.pulshr.pl

6 kwi 2017 8:16


• Czipowanie pracowników zaczyna się szybko rozprzestrzeniać, po szwedzkim klastrze technologicznym Belgowie zainteresowali się rozwiązaniem.

• Patrick Mesterton współzałożyciel szwedzkiego Epicenter, który testuje czipy, od stycznia jest zachwycony ich użytecznością.

• W Polsce natomiast, nasi rozmówcy są sceptyczni. Agata Hagno, wykładowca Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej pracująca w rekrutacji odradzałaby czip firmom korzystającym z jej usług.

• Bardzo duże kontrowersje wzbudza rozwiązanie i jego możliwa ingerencja w prywatność pracowników a w dalszej perspektywie i obywateli, choć biohaker Hannes Sjobald w wypowiedzi o chipach zaznaczał ich wykorzystanie np. w autoryzacji naszych danych, a nie w ich kradzieży, czy wykorzystaniu bez naszej wiedzy.

Po tym, jak donosiliśmy w lutym o szwedzkim startupie Epicenter, który zdecydował się czipować swoich pracowników, kolejna firma postanowiła się zainteresować rozwiązaniem. Zaczipowanych pracowników ma od niedawna belgijska korporacja Newfusion.

Wracając jednak do Epicenter, mija kwartał od kiedy obiegły świat informacje o rozwiązaniu skierowanym do ochotników tej firmy. Stąd pojawiły się pierwsze oceny pracy biurowej z implantem w ręce. Zaznaczmy, że czip w Epicenter jest stosowany do prostych zadań - autoryzowania otwierania drzwi biura, drukowania dokumentów, kupowania koktajli w biurowym barku. Jest też mało inwazyjny, bo ma wielkość ziarenka ryżu.

- Największym zyskiem jest wygoda - mówił w wywiadzie o czipach Patrick Mesterton, współzałożyciel Epicenter, sam noszący czip. Cytował go portal mintpressnews.com. - Włożenie implantu do ciała to odważna decyzja, nawet dla mnie, ale ludzie noszą w ciele inne rzeczy, jak rozruszniki serca. To coś znacznie bardziej poważnego niż mały czip do komunikacji.

Popularność tego rozwiązania przekonała pracowników nawet do organizowania imprez w gronie zatrudnionych, które są skierowane dla zainteresowanych zaczipowaniem.

Ekspert ds. rekrutacji odradza

Rozwiązanie ma jednak i przeciwników. Agata Hagno, prezes agencji doradztwa personalnego DPM  oraz wykładowca Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej zaznacza w rozmowie z PulsHR.pl, że praktycznie czip jest dobrym rozwiązaniem dla organizacji, ale już z ludzkiego punktu widzenia jest niebezpieczny.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.