Co denerwuje start-upowców w korporacjach?

W kontakcie z korporacjami start-upowcy muszą się nieraz mierzyć z zupełnie innymi kategoriami problemów. Na próbę wystawiana jest ich cierpliwość i stabilność finansowa.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Co denerwuje start-upowców w korporacjach?

PODZIEL SIĘ


Autor: Jakub Prokop

15 maj 2017 15:02


• Żywi i energiczni start-upowcy, nawiązując współpracę z korporacjami, zderzają się z długotrwałymi procedurami.

• Sposobem na przyspieszenie decyzji jest spotkanie z wieloma ludźmi naraz lub opieka wpływowego inwestora.

• Doświadczenie korporacyjne pomaga w tych kontaktach.

– Podczas rozmów z korporacjami start-upowców denerwuje to, że nie wiadomo, jak znaleźć wewnątrz organizacji osobę, do której dedykujemy produkt – czy ma to być dyrektor ds. kluczowych klientów, czy ds. marketingu, czy ds. sprzedaży, czy jeszcze jakiś inny. Często sama organizacja nie wie, jakie są ich kompetencje. A nawet, kiedy się już ją znajdzie, dużo czasu zajmuje, żeby się z nią umówić – mówi Mariola Gromadzik, członek zarządu Haiz.

Mariola Gromadzik, członek zarządu Haiz (Fot.: PTWP) Mariola Gromadzik, członek zarządu Haiz (Fot.: PTWP)

Po pierwszym kontakcie następuje przedstawienie wartości i propozycja współpracy. Żeby korporacja rozpatrzyła propozycję, konieczne są jednak procedury.

– Start-up walczy o każdy dzień, a korporacja „mieli” propozycję przez miesiąc albo i trzy. Standardem w oczekiwaniu na decyzję jest rok, a rekord to 3 lata. Po takim czasie start-upu może już nie być – zaznacza Mariola Gromadzik.

– Start-up musi też koniecznie dopilnować swoich terminów płatności, bo korporacje często płacą z opóźnieniem. Przez liczne spotkania i przeterminowane faktury tracimy płynność finansową. Powinniśmy tak zapisywać umowy, że płatności przychodziły na czas. PR-owo fajnie wygląda, że działamy z korporacją, ale jeśli nie dopilnujemy płatności, to zostanie nam sam PR. 80 proc. organizacji nie dotrzymuje terminów – dodaje Ross Knap, dyrektor CallPage.

Ross Knap, dyrektor CallPage (Fot.: PTWP) Ross Knap, dyrektor CallPage (Fot.: PTWP)

Jak sobie poradzić?

Według Marioli Gromadzik przeciętny termin płatności wynosi ok. 40 dni. Jakie jest remedium na tak przedłużające się procedury? Zdaniem Rossa Knapa najlepiej pilnować spotkań z odpowiednimi ludźmi.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.