Zwolennicy parytetu dla kobiet mogą spokojnie omijać NFZ. Tu rządzą panie

Na 16 oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia, w 9 dyrektorami lub p.o. dyrektora są panie. W niektórych oddziałach nie tylko szefują, ale są też zastępcami dyrektora. W sumie w ścisłych kierownictwach oddziałów NFZ pracują 33 kobiety. Mężczyzn jest 25.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zwolennicy parytetu dla kobiet mogą spokojnie omijać NFZ. Tu rządzą panie

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekZdrowia.pl

www.rynekzdrowia.pl

18 sie 2014 10:59


Jolanta Pulchna, rzecznik prasowy Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, wspomina, że za czasów kas chorych czy początków Funduszu - w zarządach i na dyrektorskich stanowiskach znajdowali się niemal wyłącznie mężczyźni.

- Ta sytuacja zmienia się z każdym rokiem, rzeczywistość weryfikuje predyspozycje i skuteczność. Okazuje się, że kobiety wygrywają konkursy. Osiągają to nie tylko dzięki pracy, ale też intelektowi i osobowości. Nie boją się ryzykować, chcą się rozwijać - mówi Rynkowi Zdrowia Jolanta Pulchna.

Czytaj też: Ewa Momot powołana na stanowisko dyrektora Śląskiego OW NFZ

- Faktem jest też, że zanim kobieta otrzyma jakieś stanowisko, przechodzi weryfikację znacznie dłuższą i surowszą niż mężczyźni. Nic więc dziwnego, że później tak dobrze się sprawdza - dodaje.

Jak podaje, historię małopolskiego oddziału NFZ ukształtowały dwie osobowości: obecna dyrektor - Barbara Bulanowska, która objęła stanowisko w maju 2009 r. oraz jej poprzedniczka, Maria Janusz (kierowała MOW NFZ przez 2,5 roku).

Czytaj też: Uczelnie niemedyczne chcą kształcić lekarzy

- Obecna dyrektor nie obawiała się również powierzyć wielu kluczowych funkcji kobietom: zastępcy dyrektora ds. medycznych oraz zastępcy dyrektora ds. służb mundurowych; a także naczelników wydziałów merytorycznych. Kobiety kierują m.in. wydziałami: świadczeń opieki zdrowotnej, służb mundurowych i świadczeniobiorców, gospodarki lekami, organizacyjnym, kadr i szkoleń czy administracyjnym - wymienia rzecznik MOW NFZ.

Wskazuje też, że dyrektor Bulanowska jest w wąskim gronie dyrektorów oddziałów Funduszu najdłużej pozostających na stanowisku.

- NFZ powszechnie uchodzi za trudną instytucję, a krzesła dyrektorskie za ''gorące'', ale jak wiadomo kobiety nie boją się wyzwań. Mężczyźni być może łatwiej podejmują decyzje, ale to decyzje kobiet okazują się bardziej wyważone, a analityczny umysł pozwala zarządzać ogromnymi środkami w sposób racjonalny i skuteczny - zwraca uwagę Jolanta Pulchna.

Więcej czytaj na portalu rynekzdrowia.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA