Wielka Brytania: Po co tłumacz? Lepiej zatrudnić pielęgniarkę z Polski

Brytyjska Narodowa Służba Zdrowia (NHS) wydaje rocznie na usługi tłumaczy 23 mln funtów. Aby zmniejszyć tę kwotę, szpitale zamierzają zatrudniać więcej pielęgniarek z krajów Europy Wschodniej, w tym przede wszystkim z Polski. Czyli z krajów, z których przybywa im pacjentów.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Wielka Brytania: Po co tłumacz? Lepiej zatrudnić pielęgniarkę z Polski

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

26 lis 2014 8:53


Zainteresowanie rekrutacją polskich pielęgniarek potwierdziło Stowarzyszenie Szpitali Hrabstwa Lincolnshire (ULHT), które zarządza trzema szpitalami w hrabstwie Lincolnshire i świadczy usługi medyczne dla wielu innych placówek w tym regionie.

- Jesteśmy zainteresowani takim krokiem, choć na razie nie ma konkretnych planów prowadzenia rekrutacji w Polsce - powiedziała PAP przedstawicielka biura komunikacji ULHT. Podobne deklaracje składają także przedstawiciele szpitala w Kings Lynn w sąsiednim hrabstwie Norfolk.

Czytaj też: Praca w Wielkiej Brytanii? Szpitale potrzebują pielęgniarek

Przedstawicielka ULHT potwierdziła, że w szpitalach zarządzanych przez stowarzyszenie zatrudnieni są obecnie zarówno polscy lekarze, jak i pielęgniarki, ale nie była w stanie określić ich dokładnej liczby.

- Jesteśmy zadowoleni z ich profesjonalizmu i bierzemy pod uwagę zatrudnianie kolejnych lekarzy i pielęgniarek nie tylko z Polski, ale także z innych krajów Europy Wschodniej.

O rosnącym zainteresowaniu brytyjskich szpitali zatrudnianiem polskich pielęgniarek w celu redukcji kosztów związanych z koniecznością zatrudniania tłumaczy informował "Mail on Sunday".

Według gazety ULHT ma obecnie do zagospodarowania 36 etatów dla pielęgniarek i zamierza na początku przyszłego roku przeprowadzić rekrutację w Polsce. ULHT nie potwierdza jednak tych informacji. Nieoficjalnie jednak mówi się, że w ULHT znajomość języka polskiego jest brana pod uwagę przy rekrutacji pielęgniarek mieszkających już na terenie Wielkiej Brytanii.

Czytaj też: Branża hospitality stworzy w Wielkiej Brytanii 300 tys. miejsc pracy. Polacy znów wyjadą?

Choć ULHT nie podaje oficjalnie liczby pacjentów pochodzących z Europy Wschodniej, to z danych, na które powołuje się "Mail on Sunday", wynika, że koszty, jakie ponosi na usługi tłumaczy, wzrosły z 45 tys. funtów rocznie w 2010 roku do 57 tys. funtów w roku 2012.

Oprócz kosztów związanych z koniecznością zatrudniania tłumaczy problemy językowe prowadzą do wydłużania się czasu konsultacji medycznych, a co za tym idzie - wydłużanie okresu oczekiwania pacjentów na przyjęcie przez lekarza.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA