W maju strajk ostrzegawczy pielęgniarek, we wrześniu - generalny

Krajowy Zarząd Organizacji Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych ustalił harmonogram działania w szpitalach, w których trwa spór zbiorowy z dyrekcją.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

W maju strajk ostrzegawczy pielęgniarek, we wrześniu - generalny

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/rmf24.pl/Rynek Zdrowia

10 lut 2015 13:56


Lista szpitali, które wezmą udział w strajku, pojawi się pod koniec lutego. Wiadomo jednak, że będą to placówki w całej Polsce - rmf24.pl uzupełnia komunikat zamieszczony na stronie Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Radiowy portal przypomina postulaty środowiska. Są to m.in.: określenie przez NFZ minimalnej liczby pielęgniarek na oddziałach (w tej chwili zdarza się, że jedna pielęgniarka musi opiekować się nawet 60 pacjentami); podwyższenie wynagrodzeń, co ma sprawić, że młode pielęgniarki po studiach zamiast wyjeżdżać za granicę, zostaną w kraju.

Z roku na rok pogarsza się sytuacja pielęgniarek i położnych; jeśli to się nie zmieni, ich liczba w najbliższych 20 latach spadnie o jedną trzecią - uważają przedstawicielki śląskiego związku i samorządu zawodowego pielęgniarek. Zapowiadają protesty, nie wykluczają strajku.

We wtorek (10 lutego) przedstawicielki Regionu Śląskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych oraz samorządu zawodowego pielęgniarek i położnych z Bielska-Białej, Częstochowy i Katowic podpisały porozumienie w sprawie ustalenia zasad współpracy.

"Podpisanie porozumienia wzmacnia nasze siły. Idziemy jednym frontem - jako samorząd i związek zawodowy" - powiedziała podczas wtorkowej konferencji prasowej przewodnicząca śląskiego OZZPiP Krystyna Ptok.

Pierwszym działaniem jest kampania informacyjna, ale wkrótce w placówkach ochrony zdrowia mają być wszczynane spory zbiorowe w sprawie poprawy warunków pracy i wynagradzania. W przypadku braku porozumienia pielęgniarki nie wykluczają strajku.

"Środowisko jest na tyle zdeterminowane, że gotowe jest podjąć ten krok, który wynika z ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, natomiast jest to dla nas ostateczność. Prosto jest powstrzymać się od pracy w zakładzie produkcyjnym, gorzej jest powstrzymać się od pracy w szpitalu, przychodni, gdzie mamy do czynienia z chorą osobą" - wskazała Ptok.

Pielęgniarki zarzucają rządzącym, że nie podejmują żadnych działań na rzecz uzdrowienia sytuacji, a ich pisma do resortu zdrowia czy NFZ nie przyniosły żadnego skutku. Odwołując się do sytuacji górników pielęgniarki wyraziły przekonanie, że być może jedynym sposobem na skłonienie rządu do szukania konkretnych rozwiązań są protesty na dużą skalę.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Zdecydowanee 2015-09-17 23:15:57

Co racja co racja. Jesli sytuacja o godnych podwyżkach nie rozstrzygnie się do połowy października 2015 pielęgniarki planują anonimowy strajk kiedy to naprawdę opuszczą łóżka pacjentów. Szkoda tylko że za słuszne oczekiwania względem podniesienia należytych płac, wszystko musi się odbyć kosztem pacjenta.

toja 2015-02-10 20:42:44

Pracują w kilku miejscach, bo są głupie. Gdyby się szanowały to już dawno pensje pielęgniarek by wzrosły. Wymusiłby to rynek....Tutaj strajk nic nie zmieni bo to wybitnie niespójna grupa zawodowa.

REKLAMA