Technik farmaceutyczny: przeżytek czy sposób na tańszego pracownika?

Naczelna Rada Aptekarska wydała w tym roku dwa stanowiska dotyczące techników farmaceutycznych i punktów aptecznych. W tym pierwszym przypadku postuluje wygaszanie kształcenia w tym zawodzie i stopniowe zastępowanie techników magistrami farmacji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Technik farmaceutyczny: przeżytek czy sposób na tańszego pracownika?

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekZdrowia.pl

www.rynekzdrowia.pl

11 kwi 2013 8:16


Natomiast punkty apteczne, które znajdują się głównie w małych miastach i na wsi (jest ich obecnie około 2,5 tysiąca), powinny zostać według NRA zastąpione tzw. aptekami wiejskimi z pełnym asortymentem leków, kierowanymi przez magistrów farmacji.

- Samorząd aptekarski domaga się likwidacji punktów aptecznych lub ich przekształcenia w apteki typu wiejskiego, co jest możliwe w naszym systemie prawnym - stwierdza prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Grzegorz Kucharewicz.

- Punkty apteczne miały być zlikwidowane już w 1997 roku. Ale okazuje się, że rozwiązania prowizoryczne są najbardziej trwałe. Mieszkańcy tych obszarów mają prawo do takiej samej jakości usługi farmaceutycznej i dostępu do wszystkich leków, jak pozostali obywatele - dodaje.

Podczas niedawnego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia dotyczącej bezpieczeństwa systemu dystrybucji leków (20 marca br.) wiceminister zdrowia, Igor Radziewicz-Winnicki wspomniał, że już dochodzi do powolnego procesu przekształcania punktów aptecznych w apteki.

Duch czasu

Inna sprawa to likwidacja zawodu. - Technik farmaceutyczny to zawód medyczny, gdzie nadal dopuszczalne jest kształcenie policealne. Zrezygnowano z takich możliwości zdobywania kwalifikacji zawodowych w wypadku pielęgniarek, położnych, analityków i ratowników medycznych. Nie kształci się już od dawna felczerów. Trzeba iść z duchem czasu - podkreśla prezes Kucharewicz.

Jak jednak zaznacza, każdy ma prawo skończyć studia wyższe. - Dlatego zaproponowaliśmy zakończenie naboru i w perspektywie dwóch-trzech lat procesu kształcenia na poziomie szkoły policealnej na kierunku technik farmaceutyczny. Chcielibyśmy to wpisać do nieistniejącej jeszcze ustawy o zawodzie farmaceuty. Stanowisko dziekanów wydziałów farmaceutycznych jest zbieżne z naszym - wyjaśnia.

Prezes NRA zauważa, że zgodnie z deklaracją bolońską nie ma dwustopniowego kształcenia w zawodach medycznych.

Kształcenie farmaceutów w krajach UE jest zharmonizowane, co oznacza, że minimalne wymagania dotyczące kształcenia zostały uregulowane na gruncie prawa wspólnotowego w postaci dyrektywy 2005/36/WE ws. uznawania kwalifikacji zawodowych.

Transpozycja tego prawa została dokonana w ustawie o szkolnictwie wyższym w postaci wyodrębnienia kierunków studiów prowadzonych wyłącznie jako jednolite studia magisterskie, w tym medycznych. We wszystkich innych obowiązuje podział na studia I i II stopnia, co wynika z deklaracji bolońskiej.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.