Szydło: Będą zmiany w systemie służby zdrowia. W lipcu rząd przedstawi propozycje

• Przyczyną konfliktu w Centrum Zdrowia Dziecka jest bardzo zła sytuacja finansowa szpitala.
• To zadłużenie wygenerowały PO i PSL w czasie swoich rządów - powiedziała w środę (8 czerwca) w Sejmie premier Beata Szydło.
• Poinformowała, że na początku lipca rząd przedstawi propozycje zmian w systemie służby zdrowia.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Szydło: Będą zmiany w systemie służby zdrowia. W lipcu rząd przedstawi propozycje

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

8 cze 2016 13:25


Informując, jak wyglądała sytuacja CZD, gdy PiS przejął rządy w Polsce, premier wskazała, że zadłużenie placówki "wygenerowały PO i PSL w czasie swoich rządów".

"W pierwszym roku rządów koalicji PO i PSL Centrum zostało zadłużone o ponad 40 mln zł. Potem to zadłużenie wzrastało coraz szybciej i coraz bardziej. Doszło koniec końców do 300 mln zł. Tylko od 2008 r. do 2012 r. wzrosło o ponad 100 mln zł. Przez całe 8 lat rządów PO i PSL wzrosło o ok. 200 mln zł" - powiedziała Szydło.

Wskazała, że w 2015 r. zadłużenie placówki rosło o ok. pół miliona złotych tygodniowo, a rząd nie reagował na tę sytuację.

Premier przypomniała, że obecny rząd przekazał szpitalowi 100 mln zł z Funduszu Restrukturyzacji Przedsiębiorców.

Czytaj też: Milion dla Centrum Zdrowia Dziecka

"Kierując się odpowiedzialnością za państwo, kierując się odpowiedzialnością za obywateli, wprowadzimy zmiany systemowe w służbie zdrowia, które naprawią to, co przez osiem lat zepsuliście i nie potrafiliście zrealizować tego, czego dzisiaj potrzebują Polacy" - powiedziała.

Podkreśliła, że rząd będzie starał się poprawić sytuację również innych pracowników służby zdrowia, m.in. ratowników medycznych. Premier zapewniła, że doskonale pamięta zobowiązania składane w kampanii wyborczej. "Z niczego się nie wycofuję, Szydło dotrzymuje słowa" - mówiła. Zaznaczyła, że wprowadzenie planowanych zmian wymaga czasu.

Czytaj też: Radziwiłł: Sytuacja w CZD jest trudna. Szpital musi zacząć działać

Premier powiedziała, że pielęgniarki, które za swoją pracę otrzymują nieadekwatne wynagrodzenie, mają prawo upominać się o godne płace i warunki pracy. "Ale naszym obowiązkiem jest stworzenie takiego systemu, który to zagwarantuje. Nie na zasadzie doraźnej (...), to musi być zmiana systemowa" - poinformowała.

Według szefowej rządu chodzi o zmiany, które doprowadzą do poprawy warunków pracy i płacy pielęgniarek i sprawią, że do zawodu będą przychodziły nowe, młode osoby. Zwróciła jednak uwagę, że na takie zmiany czekają również inni pracownicy medyczni - laboranci, technicy, ratownicy medyczni. "O tym również musimy rozmawiać" - powiedziała.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.