Szpitalem w Lesku nikt nie kieruje. Personel sam zna swoje obowiązki?

Od blisko tygodnia SPZOZ Szpital Powiatowy w Lesku pozostaje bez kadry zarządzającej: odwołanego z funkcji dyrektora oraz jego zastępcy ds. lecznictwa. Zakładowa „Solidarność” ocenia, że decyzja starostwa ws. odwołania szefa placówki jest niebezpieczna dla lecznicy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Szpitalem w Lesku nikt nie kieruje. Personel sam zna swoje obowiązki?

PODZIEL SIĘ


Autor: Rynek Zdrowia (Jacek Janik)

www.rynekzdrowia.pl

6 lis 2013 9:37


W miniony czwartek (31 października) odwołany został z funkcji dyrektora szpitala Wiesław Kuzio, a zastępca dyrektora ds. lecznictwa, dr n. med. Leonard Teneta, złożył dymisję z zajmowanego stanowiska. Powołana przez zarząd powiatu do pełnienia obowiązków dyrektora Zdzisława Winiarczyk, naczelna pielęgniarka szpitala, w poniedziałek (4 listopada) przedstawiła zwolnienie lekarskie, na którym będzie przebywała przynajmniej do końca tygodnia.

Wiesław Kuzio został odwołany ze stanowiska dyrektora w związku z negatywną opinią Rady Powiatu w Lesku dotyczącą działalności SP ZOZ. Wraz z jego odwołaniem ogłoszono konkurs na to stanowisko, które zostanie obsadzone nie wcześniej, niż na początku 2014 roku.

Konsekwencje mogą być groźne

- W poniedziałek na ręce starosty złożyliśmy podpisane przez pracowników listy przeciwko odwołaniu dyrektora oraz pismo protestacyjne. Zwróciliśmy uwagę, że szpitalem nie ma kto administrować - mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Jadwiga Orłowska, szefowa szpitalnej „Solidarności”.

Jej zdaniem najistotniejsze zagrożenia wiążą się z niebezpieczeństwem utraty dotacji na budowę przyszpitalnego lądowiska dla śmigłowców, na które mają zostać ogłoszone przetargi. Kolejną ważną kwestią jest konieczność rozliczenia do końca listopada unijnych dotacji na kupiony za blisko 9 mln zł sprzęt dla SOR i OIT. Jakby tego było mało, zbliża się okres kontraktowania.

Szefowa zakładowej „Solidarności” przypuszcza, że zwolnienie dyrektora może mieć związek z planami przekształcenia leskiej placówki, a następnie np. oddania jej w dzierżawę.

Nic się nie stało

Starosta powiatu leskiego, Marek Pańko, nie widzi żadnego zagrożenia w obecnej sytuacji szpitala.

- Co złego może się stać, kiedy dyrektora nie ma przez kilka dni w pracy? Personel ma określone zakresy obowiązków, które realizuje. Została też powołana p.o. dyrektora, która przez kilka dni będzie przebywać na zwolnieniu lekarskim - podkreśla starosta Pańko.

Cały artykuł czytaj tutaj. Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA