Sposób powoływania prezesa NFZ dzieli posłów

Prezesa NFZ ma powoływać i odwoływać minister zdrowia, a nie premier - to jedna ze zmian, które ma wprowadzić tzw. pakiet kolejkowy. Według opozycji NFZ straci przez to niezależność; resort zdrowia tłumaczy, że chce scentralizować kreowanie polityki zdrowotnej.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Sposób powoływania prezesa NFZ dzieli posłów

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

9 lip 2014 20:23


Sejmowa komisja zdrowia drugi dzień pracuje nad projektami ustaw z tzw. pakietu kolejkowego. Chodzi o projekty nowelizacji ustaw: o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych oraz o zawodzie pielęgniarki i położnej, a także o konsultantach w ochronie zdrowia. W środę posłowie szczegółowo omawiają pierwszy z projektów.

Kontrowersje wzbudziła jedna z pierwszych propozycji - zmiana w sposobie powoływania szefa i dyrektorów NFZ. W myśl projektu ma go powoływać i odwoływać minister zdrowia po zasięgnięciu opinii Rady Funduszu, a nie premier - jak jest obecnie.

Wątpliwości mieli zwłaszcza posłowie PiS. Józefa Hrynkiewicz przekonywała, że to premier powinien powoływać prezesa NFZ, bo to on odpowiada za stan państwa. Jej zdaniem centralizacja wszystkich funkcji w jednym resorcie jest nieuzasadniona i zmiana ta będzie niekorzystna dla systemu.

Czesław Hoc przypomniał, że w zamyśle NFZ miał być niezależnym płatnikiem, specjalnie oddzielano go od resortu zdrowia, a teraz proponuje się całkowitą centralizację i nie będzie mowy o niezależności.

Anna Zalewska podkreślała, że będzie to wywrócenie całej idei i zmiana filozofii funkcjonowania NFZ. "Albo chcemy niezależności NFZ, albo centralizujemy całą władzę w Ministerstwie Zdrowia" - mówiła.

Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann tłumaczył, że zmiana ta ma "zlikwidować obecny dualizm w kreowaniu polityki zdrowotnej"; chodzi o to, żeby kreowało ją MZ.

"Naszym celem jest scentralizowanie polityki zdrowotnej w jednym miejscu, tam gdzie jest za nią odpowiedzialność. () Minister zdrowia chce wziąć pełną odpowiedzialność za NFZ, dlatego decyzje personalne będą w jego gestii" - mówił. Zwrócił uwagę, że premier dalej będzie miał wpływ na politykę zdrowotną, bo w każdej chwili może odwołać ministra zdrowia.

W projekcie znalazły się też propozycje zmierzające do skrócenia kolejek do specjalistów oraz procesu diagnostycznego. Maksymalne terminy oczekiwania na daną usługę mają być określone w rozporządzeniu MZ. Według Hrynkiewicz to zmusiłoby resort do takiej organizacji usług, żeby nie było konieczne korzystanie z usług podmiotów prywatnych lub zagranicznych za środki publiczne.

Neumann uznał, że ta zmiana byłaby zbyt kosztowna. Poprawka została odrzucona przez komisję.

"Pakiet kolejkowy" ma znieść limity w onkologii, ale tylko tam, gdzie dotrzymane będą terminy diagnostyki i leczenia oraz zapewniona będzie odpowiednia jakość. Wzmocniona ma być rola lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej w kwestii "czujności onkologicznej".
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.