Śmierć lekarki w Białogardzie: RPO zajmie się sprawą śmierci anestezjolog

• Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę śmierci lekarki w szpitalu w Białogardzie.
• Zwrócił się do Głównego Inspektora Pracy z prośbą o przekazanie wyników kontroli czasu pracy w tym szpitalu.
• Zwrócił się także do Prokuratury Rejonowej w Białogardzie o informację nt. postępowania.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Śmierć lekarki w Białogardzie: RPO zajmie się sprawą śmierci anestezjolog

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

5 wrz 2016 15:36


8 sierpnia w Szpitalu Powiatowym w Białogardzie 44-letnia anestezjolog zmarła podczas czwartej doby swojego dyżuru. Nie była ona etatowym pracownikiem, prowadziła jednoosobową działalność gospodarczą.

Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił swoje uwagi i spostrzeżenia związane z tą sprawą także w wystąpieniu do Ministra Zdrowia. Wskazał m.in., że każdy pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych, które winny być mu udzielane z należytą starannością.

Zdaniem Adama Bodnara zawód lekarza jest narażony na wysoki poziom stresu i wymaga szczególnego skupienia; lekarz nie powinien więc być przeciążony pracą i nadmiarem obowiązków. "Jego zmęczenie może przyczynić się do błędu, a w konsekwencji narazić na utratę zdrowia lub życia inne osoby" - uważa rzecznik. Poruszył też problem braków kadrowych i praktyk podejmowania przez lekarzy pracy zarobkowej poza podstawowym etatem zatrudnienia. Jego zdaniem powinny obowiązywać przepisy w zakresie np. maksymalnego dobowego czasu pracy i odpoczynku.

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski, biegły medycyny sądowej ustalił, że anestezjolog w szpitalu w Białogardzie zmarła w wyniku zatrzymania krążenia. "To zbyt mało, aby ustalić, co było przyczyną śmierci. Chcemy dowiedzieć się, co wywołało tą niewydolność krążeniowo-oddechową. Obecnie czekamy na wyniki badań specjalistycznych wykonywanych w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie" - wyjaśnił.

Czytaj też: Prezydium Śląskiej Izby Lekarskiej zabrało głos ws. śmierci lekarki

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Białogardzie trwa. "Wciąż zbierane są materiały w trybie procesowym, trwają przesłuchania świadków. Prokuratura wystąpiła o udostępnienie dokumentacji lekarskiej dotyczącej samej anestezjolog, gdyż okazuje się, że lekarka chorowała" - dodał Gąsiorowski.

Jak poinformowała rzeczniczka zachodniopomorskiego oddziału NFZ Małgorzata Koszur, "kontrola w białogardzkim szpitalu została przedłużona i trwać będzie do czasu zapewnienia przez szpital stabilności warunków udzielania świadczeń w zakresie kadry medycznej". Zachodniopomorski oddział NFZ zobowiązał szpital w Białogardzie do bieżącego zgłaszania każdej zmiany w harmonogramie pracy personelu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA