Śmierć anestezjologa z przepracowania? Trwa śledztwo. Samorząd lekarski wstrząśnięty

• Prokuratura Rejonowa w Białogardzie prowadzi śledztwo w sprawie śmierci lekarki-anestezjologa, która w poniedziałek wieczorem (8 sierpnia) zmarła w Szpitalu Powiatowym w Białogardzie podczas czwartej doby pełnienia dyżuru.
• Witold Jajszczok, rzecznik spółki zarządzające szpitalem zapewnił, że pełnienie przez lekarkę dyżuru przez czwartą dobę było zgodne z zawartą umową i przepisami prawa.
• Samorząd lekarski jest wstrząśnięty śmiercią lekarki. Apeluje o przestrzeganie czasu pracy lekarzy.
• Z kolei Ministerstwo Zdrowia oświadczyło, że lekarz, który podejmuje ciągłą pracę przez cztery doby, bez godzin należnych na odpoczynek, działa niezgodnie z kodeksem etyki lekarskiej.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Śmierć anestezjologa z przepracowania? Trwa śledztwo. Samorząd lekarski wstrząśnięty

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jm

10 sie 2016 19:19


- Komenda Powiatowa Policji w Białogardzie zaplanowała przesłuchanie pracowników szpitala, administracji oraz osób z najbliższego otoczenia lekarki - powiedziała Joanna Brzezińska z Prokuratury Rejonowej w Białogardzie. W środę (10 sierpnia) zostanie również przeprowadzona sekcja zwłok.

Rzecznik spółki zarządzającej szpitalem Witold Jajszczok, potwierdził, że lekarka pełniła dyżur czwartą dobę i zapewnił, że było to zgodne z zawartą umową i przepisami prawa. Z kolei Ministerstwo Zdrowia oświadczyło, że lekarz, który podejmuje ciągłą pracę przez cztery doby, bez godzin należnych na odpoczynek, działa niezgodnie z kodeksem etyki lekarskiej.

Czytaj też: Szpital bez anestezjologów?

Jak powiedziała prokurator, śledztwo jest na wstępnym etapie, w tej chwili wyjaśniane są okoliczności zdarzenia. - W momencie, kiedy będziemy mieli komplet materiałów oraz wyniki sekcji zwłok będziemy mogli ustalić, jakie były przyczyny śmierci. To również określi dalszy kierunek naszego postępowania - wyjaśniła.

Rzeczniczka prasowa zachodniopomorskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Małgorzata Koszur powiedziała PAP, że "w związku z brakami kadrowymi, a także zamknięciem 1 sierpnia oddziału anestezjologii oraz intensywnej opieki medycznej placówka w Białogardzie jest pod stałą kontrolą".

Śmierć z przepracowania? Rzecznik szpitala zaprzecza

1 sierpnia Szpital Powiatowy w Białogardzie zawiesił na miesiąc działalność Oddziału Intensywnej Opieki Medycznej. Decyzja dyrekcji, jak podano, związana była z brakiem możliwości zapewnienia wymaganej obsady anestezjologicznej. Informacja ta została przekazana Wojewodzie Zachodniopomorskiemu, dyrektorowi NFZ oraz Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. Oddział Intensywnej Opieki Medycznej w szpitalu w Białogardzie to 4 łóżka dla pacjentów.

Czytaj też: Brakuje anestezjologów

- Lekarka w szpitalu pełniła w poniedziałek czwartą dobę dyżuru - potwierdził Witold Jajszczok, rzecznik prasowy spółki Centrum Dializa w Sosnowcu, która zarządza białogardzkim szpitalem. - Sugestia, że pracowała przez 96 godzin i że mogło być to przyczyną jej śmierci, jest nieprawdziwa - podkreślił.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Andrea 2016-09-01 23:25:03

Jak to się stało , że lekarze pozwolili zrobić z siebie niewolników XXI wieku, haniebnie opłacanych, haniebnie traktowanych i niejednokrotnie w haniebnych warunkach wykonujących swoja pracę!

REKLAMA