Służba zdrowia ma powody do protestu. Także w Portugalii

Portugalscy lekarze kontynuują rozpoczęty we wtorek dwudniowy strajk. Protestują przeciwko cięciom budżetowym w publicznej służbie zdrowia - jednej z ważnych zdobyczy rewolucji goździków z 1974 roku.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Służba zdrowia ma powody do protestu. Także w Portugalii

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

9 lip 2014 16:04


W stacjach pogotowia ratunkowego, na oddziałach intensywnej terapii i w ośrodkach radioterapii zapewniana jest opieka medyczna w zakresie minimalnym. W związku ze strajkiem przełożone zostały tysiące wizyt lekarskich i zabiegów chirurgicznych.

Około 90 proc. spośród 26 tys. lekarzy zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia bierze udział w strajku - informuje Krajowa Federacja Lekarzy (FNAM), inicjator protestów. Portugalskie ministerstwo zdrowia nie zgadza się z tymi liczbami, jednak nie podaje własnych danych szacunkowych.

W tym roku do protestów nie przyłączył się Niezależny Związek Zawodowy Lekarzy (SIM), dlatego też udział w proteście jest mniejszy niż w lipcu 2012 roku, kiedy protestowało 95 proc. lekarzy.

Minister zdrowia Paulo Macedo ogłosił już wypłatę 300 milionów euro dotacji dla szpitali publicznych. Według FNAM jest to pierwsze zwycięstwo strajkujących.

Portugalscy lekarze mają wiele powodów do niezadowolenia. Warunki w ośrodkach zdrowia i publicznych szpitalach są coraz gorsze, personel jest zwalniany, czas pracy coraz dłuższy, a płace coraz niższe.

W maju 2011 roku będąca na skraju niewypłacalności Portugalia otrzymała od Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego 78 mld euro kredytów w zamian za reformy i radykalne oszczędności. Choć na początku maja rząd w Lizbonie ogłosił wypełnienie zobowiązań wynikających z umowy z zagranicznymi kredytodawcami, to polityka oszczędności się nie skończyła.

Została ona narzucona Portugalii przez wierzycieli i zadała poważny cios publicznej służbie zdrowia, utworzonej w 1979 roku. Dzięki rewolucji goździków do konstytucji wpisano prawo do darmowej opieki zdrowotnej. Jednak od 2011 roku za pomoc pogotowia obowiązuje opłata w wysokości 20 euro, a wizyta w ośrodku zdrowia kosztuje 5 euro. Na zabiegi chirurgiczne trzeba czekać kilka miesięcy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA