Schetyna: PiS nie wyciąga wniosków z "białego miasteczka"

- Dziwię się, że politycy PiS nie wyciągają wniosków z "białego miasteczka" w 2007 r. Brak podjęcia rozmowy ze związkowcami przebywającymi w Ministerstwie Zdrowia odbiera wiarygodność władzy - powiedział szef PO Grzegorz Schetyna.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Schetyna: PiS nie wyciąga wniosków z "białego miasteczka"

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

20 wrz 2016 12:15


Po nocnych rozmowach, w których uczestniczyła szefowa gabinetu politycznego premier Elżbieta Witek i minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, cztery przedstawicielki NSZZ "Solidarność" nadal nie chcą opuścić gmachu resortu zdrowia. Mają nadzieję na spotkanie z premier Beatą Szydło.

Związkowcy w siedzibie resortu przebywają od poniedziałkowego (19 września) popołudnia; domagają się podwyżki wynagrodzeń wszystkich pracowników zatrudnionych w placówkach ochrony zdrowia i "radykalnego przyspieszenia" prac nad ustawą o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia.

- Dziwię się, że politycy PiS nie wyciągają wniosków z "białego miasteczka", z tego wszystkiego, co działo się w 2007 r., z tego, co tak naprawdę doprowadziło w tamtych latach, zaczęło doprowadzać do ich porażki wyborczej. Dlatego dziś, jeśli nie podejmuje się rozmowy z protestującymi pielęgniarkami, to zawsze źle się kończy, bo to po prostu odbiera wiarygodność władzy - powiedział dziennikarzom w Sejmie szef Platformy.

Dziwi brak reakcji

Podkreślił, że dziwi się premier i ministrowi zdrowia, że nie reagują od razu. - To dosyć dramatyczna sytuacja o okupacji Ministerstwa Zdrowia. Trzeba podjąć rozmowy i wysłuchać, a potem budować scenariusze, które mogą pozwolić znaleźć rozwiązanie tej kwestii - dodał lider PO.

Zauważył też, że w przypadku protestu w Centrum Zdrowia Dziecka na przełomie maja i czerwca tego roku obecność ministra Radziwiłła i jego zaangażowanie zbudowało dodatkowy konflikt. - Wydaje się, że tutaj mamy bardzo podobną historię - powiedział Schetyna.

- Trzeba potrafić rozmawiać z ludźmi szczególnie w tej materii, materii zdrowia. Jest dużo pieniędzy w systemie, zawsze powinno być więcej, ale to jest kwestia organizacji i takiej dobrej koordynacji. Minister jest po to, żeby łagodzić konflikty, by wszystko w dobry sposób koordynować, rozwiązywać problemy, wysłuchiwać, być miedzy tymi, którzy dają gwarancję ochrony zdrowia. A widać, że nie zdaje tego egzaminu minister Radziwiłł - podkreślił.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA