Prof. Chłosta: Polscy urolodzy należą do najlepszych w Europie

- Bez wahania mogę powiedzieć, że jesteśmy ekipą najlepszych fachowców w Europie. To nasi urolodzy stanowią najliczniejszą grupę specjalistów z prestiżowym tytułem EBU, a jest ich aż 600 - mówi prof. Piotr Chłosta, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, kierownik Katedry i Kliniki Urologii UJ CM w Krakowie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Prof. Chłosta: Polscy urolodzy należą do najlepszych w Europie

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekZdrowia.pl

www.rynekzdrowia.pl

30 maj 2016 8:38


Mamy znakomitych urologów. Mówi się, że stanowią nie tylko europejską, ale i światową czołówkę. Czyli Polska urologią stoi? 

Prof. Piotr Chłosta, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, kierownik Katedry i Kliniki Urologii UJ CM w Krakowie: - Nasi urolodzy należą do najlepszych w Europie. Trzeba podkreślić, że końcowy egzamin specjalistyczny w urologii jest u nas wybitnie trudny. Polscy lekarze zdają egzamin oparty o wytyczne Europejski Rady Urologii (EBU - European Board of Urology). Jego przejście - a składa się on z kilku etapów - jest dowodem swego rodzaju doskonałości zawodowej („mark of excellence”).

Złożenie tego egzaminu jest podstawą uzyskania oficjalnego tytułu specjalisty urologa oraz prestiżowego tytułu „Fellow of the European Board of Urology” (FEBU), będącego dowodem uzyskania specjalizacji z urologii, uznawanej w krajach Unii Europejskiej.

Bez wahania mogę powiedzieć, że jesteśmy ekipą najlepszych fachowców w Europie. To nasi urolodzy stanowią najliczniejszą grupę specjalistów z prestiżowym tytułem EBU, a jest ich aż 600. Jesteśmy często zapraszani do prezentacji swoich umiejętności poza granicami kraju. Bierzemy udział w licznych kongresach, szkolimy innych. Trochę tak to wygląda, że za granicą nasz potencjał jest bardziej widoczny niż w Polsce...

Jak to należy rozumieć? 

- Wpływ na to jak zmienia się urologia czy proces leczenia pacjenta urologicznego zależy od dostępu do nowych metod leczenia, w tym nowych leków i technologii. Tu zmiany następują bardzo szybko, ale nie u nas. Polscy pacjenci wciąż mają ograniczony dostęp do niektórych świadczeń, które od lat są standardem leczenia na świecie. Nie mówimy tylko o bogatych krajach zachodnich, ale takich państwach jak Rumunia czy Czechy.

W efekcie, chociaż mamy urologów najlepszych z najlepszych, to ich potencjał napotyka na trudności, które nie są od nich zależne, ale przekładają się na sytuację polskich pacjentów. Ta zaś, niestety, odbiega od standardów europejskich.

Cały wywiad czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Konował 2016-05-30 09:27:19

To dlatego, zeby tych jak najlepszych urologow bylo jak najwiecej konsultanci na siłę blokują miejsca rezydenckie i przyznaja po max kilka na rok gdy kolejki do poradni sa juz na 2017 rok?? Ten nepotyzm jest dla dobra pacjenta oczywiście??