Pracownie mammograficzne o niebo lepsze, ale brakuje techników

- Część techników odeszła z zawodu z racji wieku albo przeszła do innej pracy. Będzie konieczność przeszkolenia znacznej grupy techników, żebyśmy mogli utrzymać dobre wyniki - ocenia wyniki audytu klinicznego za 2012 r. przeprowadzonego w 310 polskich ośrodkach zajmujących się wykonywaniem zdjęć mammograficznych dr Jerzy Giermek, kierownik Centralnego Ośrodka Koordynującego Populacyjny Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownie mammograficzne o niebo lepsze, ale brakuje techników

PODZIEL SIĘ


Autor: rynekzdrowia.pl

20 lut 2013 1:28


Rynek Zdrowia: - Jak wypadły w audycie za 2012 rok ośrodki wykonujące badania mammograficzne?

Jerzy Giermek: - O niebo lepsze wyniki zanotowaliśmy w 2012 niż w poprzednich latach. Należy też pamiętać, że jest to jedyna dziedzina diagnostyki radiologicznej, która jest regularnie kontrolowana przez zewnętrznych audytorów, w tym przez fizyków medycznych, oceniających aparaturę.

- Na czym polegają badania ośrodków ubiegających się o audyt?

- Oceny dokonują audytorzy na zaślepionych zdjęciach i utajnionych obrazach. Nie wiedzą, w jakim ośrodku zostało wykonane dane zdjęcie. Oceniają dwa komplety zdjęć. W komplecie są 4 zdjęcia, po dwa każdej piersi. Podobne zasady obowiązują w trakcie kontroli aparatury mammograficznej, czym zajmują fizycy medyczni. To są osoby pochodzące z innych miast i województw niż badane ośrodki.

- W czym przejawia się poprawa pracy tych ośrodków?

- Coraz mniej ośrodków nie zalicza audytów, a jednocześnie coraz więcej prezentuje bardzo wysoką jakość. Niedługo nie będziemy odbiegali od poziomu europejskiego. W Unii Europejskiej ten poziom został wyznaczony czwartą edycją "Europejskich wytycznych kontroli jakości badań przesiewowych i diagnostycznych w raku piersi”. Wprawdzie nie mamy tylu aparatów cyfrowych, przeważają analogowe, ale z aparatami analogowymi wcale nie jest tak źle. Najlepsze wyniki osiąga się jednak przy użyciu aparatów cyfrowych.

- Czy audytowi podlegały wszystkie ośrodki, czy tylko te, które się zgłosiły?

- Od dwóch lat jest tak, że ośrodek, który nie zgłosi się do audytu, nie może brać udziału w kontraktowaniu świadczeń. Ten wymóg określony został w koszyku świadczeń gwarantowanych, na podstawie którego prezes NFZ wydał stosowne zarządzenie. Tym samym ośrodki zostały niejako zobligowane do tego, żeby poddać się audytowi.

- Jak wypadamy na tle Europy?

- Nie wypadamy dużo gorzej. Aparaturowo wciąż odstajemy, bo wiele państw przechodzi na mammografię cyfrową. Jakość takich zdjęć jest rzeczywiście lepsza. Kiedy w aparacie analogowym technik radiolog ułoży pierś, efekt pracy widzi dopiero po wywołaniu zdjęcia. W technice cyfrowej może śledzić na bieżąco swoją pracę i dokonywać korekt. W każdym razie jest stały postęp, jeśli chodzi o wymianę sprzętu, bo istnieje coroczna, systematyczna kontrola i świadczeniodawcy wiedzą, że mogą nie zaliczyć audytu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA