Pracownicy szpitala w Bydgoszczy pikietowali przeciw outsourcingowi

Blisko 300 osób zatrudnionych w szpitalu w Bydgoszczy ma zostać przeniesionych do konsorcjum firm z Krakowa. We wtorek (28 kwietnia) pracownicy pikietowali przeciwko outsourcingowi.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownicy szpitala w Bydgoszczy pikietowali przeciw outsourcingowi

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

29 kwi 2015 10:20


Decyzja o przekazaniu dotychczasowych pracowników działu utrzymania czystości i transportu wewnętrznego Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Jurasza w Bydgoszczy firmie zewnętrznej zapadła w drugiej połowie ubiegłego roku. Jak wskazała rzeczniczka lecznicy Marta Laska powodem była sytuacja finansowa zadłużonego na ponad 180 mln zł szpitala.

- Wprowadzenie usług outsourcingowych jest jednym z elementów planu oszczędnościowego szpitala. Dyrekcja założyła, że jeśli rozwiązanie to nie przyniosłoby przynajmniej 500 tys. zł oszczędności rocznie, przetarg nie byłby realizowany - podkreśliła Laska.

Dodała, że umowa, którą placówka podpisze wkrótce z wyłonionym na drodze przetargu konsorcjum firm z Krakowa będzie zawierała wszystkie warunki wskazane w specyfikacji przetargowej, czyli m.in. obowiązek utrzymywania przez cały czteroletni okres umowy minimum 50-procentowego poziomu zatrudnienia pracowników obsługujących szpital na umowach o pracę oraz obowiązek utrzymania przez rok od dnia przejścia pracowników do firmy zewnętrznej obecnych warunków pracy i wynagrodzenia.

Podczas wtorkowej pikiety przed szpitalem, w której uczestniczyli m.in. pracownicy działu transportu wewnętrznego, salowe oraz pracownicy utrzymania czystości, szef szpitalnej Solidarności Zbigniew Job, powiedział, że jeśli zawarte w specyfikacji warunki nie zostaną spełnione, pracownicy ponownie wyjdą na ulicę. Zaznaczył też, że celem protestu jest wyrażenie niezadowolenia z outsourcingu oraz "pokazanie konsorcjum, które przejmie pracowników, determinacji do walki o swoje prawa".

Zastępca przewodniczącego zarządu regionu bydgoskiego NSZZ "Solidarność" Jan Kryger dodał, że jest to również protest przeciwko działaniom dyrekcji szpitala. - Działania te mają na celu pomniejszenie kosztów pracy poprzez przekazanie części zakładu innemu pracodawcy. Przewidywane w outsourcingu oszczędności odbywają się kosztem najniżej uposażonych grup pracowniczych, w tym przypadku pracowników działu utrzymania czystości i transportu wewnętrznego - mówił Kryger.

Jak ocenił, outsourcing to jedno z liberalnych rozwiązań systemowych o charakterze "patologii społecznych, w których silniejszy wykorzystuje słabszych".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA