Pracoholizm: Zabójcza miłość do pracy

Robić zawodowo to, co nas pasjonuje? Lepiej być nie może. Istnieje jednak ryzyko, że pasja stanie się obsesją. A ta może być śmiertelnie niebezpieczna.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pracoholizm: Zabójcza miłość do pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

17 kwi 2015 6:22


Ide Katrine Birkeland z BI Norwegian Business School w ramach swojego doktoratu zajęła się problematyką pasjonowania się własną pracą. W tym celu przeprowadziła roczne badania na ponad 1200 osobach. I co się okazało? O ile dla ok. 40 proc. badanych praca jest pasją w pozytywnym tego słowa znaczeniu, to dla 15 proc. staje się niebezpieczną i zgubną w skutkach obsesją.

”Mam urlop, a ciągle myślę o pracy. Nie muszę, a robię raporty i tabelki, które wysyłam do firmy” – pisze na forum portalu Vitalia.pl 26-latka, która od dwóch lat pracuje w korporacji.

I to nie jest miłość do pracy, lecz pracoholizm. Jak to rozróżnić? Zdaniem psycholog Izabeli Kielczyk, główną różnicą między pracoholikiem a osobą kochającą pracę jest fakt, że pracoholik nie ma czasu dla siebie. Innymi słowy – praca to całe jego życie.

– Jeśli zapytamy go o hobby, odpowie, że jest nim praca. W weekend o północy tworzy jeszcze tabele i kończy projekt. Czas spędzony z rodziną czy znajomymi jest dla niego czasem straconym i nie daje mu radości – mówi. – Tymczasem osoba kochająca swoją pracę z ochotą spędza weekend z rodziną. Nawet jeśli w tygodniu dużo pracuje, to potrafi wygospodarować czas dla bliskich – dodaje.

Problem jest poważny. Jak wynika z badań CBOS, już co dziesiąty Polak boryka się z obsesyjną potrzebą pracy. To uzależnienie – takie samo jak od alkoholu czy seksu. – Chwilowy brak pracy, wyznaczony snem lub przerwą, może prowadzić u pracoholika do powstania symptomów odstawiennych. Wiążą się one z nieprzyjemnymi stanami emocjonalnymi (np. lękiem), możliwymi do zniwelowania wyłącznie przez pracę – wyjaśnia Jacek Buczny, psycholog SWPS Sopot.

Czytaj też: Pracoholik entuzjastyczny może być cenną zdobyczą dla firmy. Inny nie

Pracoholizm wiąże się również z pogorszeniem zdrowia, myślami samobójczymi, a także z zahamowaniem działań prozdrowotnych, co może narażać osoby dotknięte tym problemem na różne choroby, np. układu sercowo-naczyniowego, prowadzące do zawału serca.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA