Pracoholik entuzjastyczny może być cenną zdobyczą dla firmy. Inny nie

Psychologa nie zapewnią, ale fitness tak. Firmy bagatelizują pracoholizm, bo to tak, jakby chronić ludzi przed seksoholizmem czy alkoholizmem. Jednak pracoholik w dłuższej perspektywie czasu przestaje być efektywny.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pracoholik entuzjastyczny może być cenną zdobyczą dla firmy. Inny nie

PODZIEL SIĘ


Autor: Joanna Oreł

20 paź 2014 5:12


Siedzą po godzinach pracy, poświęcają swój wolny czas na obowiązki służbowe, zapominają o rodzinie. Z badań CBOS-u wynika, że co dziesiąty Polak ma obsesyjną potrzebę pracy. Pracodawcy powinni się z tego cieszyć, czy wręcz przeciwnie? Jedno jest pewne – nie pomagają.

– Nie znam takiej firmy, w której realizowany byłby program zapobiegania pracoholizmowi, bo również dobrze mogłyby one prowadzić programy ochrony przed alkoholizmem czy seksoholizmem. Pracodawcy z uwagi m.in. na koszty nie zajmują się takimi rzeczami – przyznaje Agnieszka Dziedzic, dyrektor zarządzająca agencją On Board PR, która pracowała m.in. z Deutsche Bankiem oraz ING.

Czytaj też: Pracoholizm nie ma nic wspólnego z liczbą godzin spędzonych za biurkiem

Zdaniem Dziedzic firmy wolą za to inwestować w m.in. w karnety na siłownię i fitness, aby w ten sposób oderwać pracowników od obowiązków.

Podobnego zdania jest Diana Malinowska, psycholog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, która prowadzi badania nad pracoholizmem wśród polskich menedżerów.

– Obecne są programy wspierające tzw. równowagę między pracą a życiem prywatnym. I tak np. w firmie Johnson & Johnson obowiązuje program „Balancing work and family”, który umożliwił uruchomienie punktu informacyjnego dotyczącego miejsc świadczących opiekę nad dziećmi, stworzenie czterech centrów rozwoju dziecka działających przy firmie, przyznanie dodatkowego urlopu związanego ze sprawowaniem opieki nad rodziną oraz zapewnienie możliwości wyboru różnych form elastycznego zatrudnienia – wylicza Malinowska.

Spółka PKP PLK wprowadziła także kilka rozwiązań, aby pracownicy nie żyli tylko i wyłącznie pracą.

– Odpowiadamy za bezpieczeństwo w ruchu kolejowym, dlatego dbamy, aby nasi pracownicy byli wypoczęci i zrelaksowani – podkreśla Rafał Dutkiewicz z PKP PLK. – Po pierwsze, spółka pilnuje, aby pracownik przestrzegał swojego czasu pracy. Dotyczy to pracowników zatrudnionych na różnych stanowiskach, ale też w różnych lokalizacjach (w pracy na linii i w pracy w biurze). Budynki, w których wykonywane są obowiązki służbowe, dostępne są dla pracowników wyłącznie w określonych godzinach. Przebywanie w nich ponad wyznaczony limit czasu wymaga za każdym razem zgody pracodawcy. Po drugie, przypominamy pracownikom o stosowania przerw w pracy, zgodnie z zasadami bhp – wylicza. 

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA