POZ na rozdrożu: lekarz rodzinny fundamentem czy hamulcowym systemu?

Minister zdrowia już zapowiedział, że pacjenci powinni częściej być obsługiwani przez lekarzy rodzinnych, a nie odsyłani do specjalistów. Dyskusja o skróceniu kolejek do specjalistów płynnie zatem przeszła w debatę nt. roli lekarza rodzinnego w systemie i potrzeby reform w tej sferze.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

POZ na rozdrożu: lekarz rodzinny fundamentem czy hamulcowym systemu?

PODZIEL SIĘ


Autor: Rynek Zdrowia

www.rynekzdrowia.pl

20 sty 2014 8:42


Konieczność zmian widzą też sami lekarze rodzinni. Nie wiedzą jednak, czy działania naprawcze zapowiadane przez NFZ oraz Ministerstwo Zdrowia są ze sobą zbieżne oraz przemyślane i czy zamiast pomóc, nie zaszkodzą w wypracowaniu korzystnych rozwiązań dla pacjentów.

40 badań to zbyt mało?


Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia, podkreśla z kolei, że od samego początku, kiedy tylko powstawał system oparty na lekarzach rodzinnych, przedstawiciele tego środowiska mówili o konieczności rozszerzenia wachlarza badań diagnostycznych.

- Lekarz POZ, zgodnie z aneksem do umowy, ma do dyspozycji niewiele ponad 40 badań diagnostycznych. To stanowczo za mało - ocenia prezes PPOZ.

Wojciech Perekitko, prezes lubuskiego oddziału Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienia Zielonogórskiego, dodaje z kolei, że liczbę brakujących badań można by mnożyć.

- W skrócie można powiedzieć, że brakuje nam całej rzeszy badań ultrasonograficznych, obrazowych i niektórych badań biochemicznych. Dlatego w niektórych przypadkach rzeczywiście muszę kierować pacjenta do specjalisty, a mógłbym sam go leczyć - tłumaczy.

Oszczędności na zleceniach?
Tymczasem ekspert rynku medycznego Adam Kruszewski twierdzi, że lekarz rodzinny czasami celowo nie wykonywał badań potrzebnych pacjentowi, przepychając go do szpitalnictwa czy AOS, ponieważ w ten sposób oszczędzał swoje środki finansowe.

- Stawka kapitacyjna, z której część środków przeznaczano na badania, musiała sprzyjać takiej pokusie. Tak był skonstruowany ten system - wyjaśnia.

Argument ten zbija jednak prezes Janicka, która podkreśla, że ze zgromadzonych danych, które są w posiadaniu NFZ, wynika, że POZ wykonuje rocznie ponad 90 mln sztuk badań dla 36 mln Polaków.

- Kiedyś z naszej stawki kapitacyjnej, zgodnie z tym co mieliśmy zapisane w umowach, na badania przewidziane było 10 proc. Kiedy NFZ przeliczył wykonane przez nas badania, okazało się, że POZ wydał znacznie więcej, średnio w granicach 17-18 proc. - podsumowała Bożena Janicka.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA