Polska ma najmniej lekarzy w Unii Europejskiej. Sytuacja jest dramatyczna

• Sytuacja kadrowa w opiece zdrowotnej w Polsce jest dramatyczna - ocenia Porozumienie Rezydentów OZZL.
• Organizacja alarmuje, że Polska ma najmniej lekarzy w Unii Europejskiej w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców.
• 18 czerwca w Warszawie odbędzie się manifestacja rezydentów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Polska ma najmniej lekarzy w Unii Europejskiej. Sytuacja jest dramatyczna

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

13 cze 2016 14:58


Marsz rozpocznie się o godz. 14 przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia, następnie ulicami stolicy przejdzie przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. "Chcemy pokazać, że warto rozmawiać i wierzymy, że uda nam się poprzez pokojowe negocjacje doprowadzić do rozwiązania problemów ochrony zdrowia" - wskazuje Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Młodzi lekarze oceniają, że "sytuacja kadrowa w opiece zdrowotnej w Polsce jest dramatyczna". Podkreślają, że obecnie z liczbą 2,2 lekarzy na tysiąc mieszkańców Polska jest na ostatnim miejscu wśród krajów UE. Zaznaczają, że 48 proc. lekarzy w Polsce na ponad 50 lat, a ponad 40 proc. młodych lekarzy poważnie rozważa emigrację. Przekonują, że podobnie sytuacja wygląda w przypadku innych zawodów medycznych.

Poproszona o komentarz do zapowiadanej manifestacji, rzeczniczka resortu zdrowia Milena Kruszewska poinformowała, że ministerstwo pozostaje w stałym kontakcie z przedstawicielami rezydentów, którzy uczestniczą w pracach ministerialnego zespołu do spraw opracowania zmiany systemu kształcenia podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów. Zespół ten ma w szczególności opracować zmiany zasad odbywania specjalizacji, by były "bardziej dostępne dla wszystkich lekarzy i lekarzy dentystów, bez uszczerbku dla jakości kształcenia specjalizacyjnego".

Czytaj też: Będzie nakaz pracy w Polsce dla młodych lekarzy?

"Jednocześnie w Ministerstwie Zdrowia toczą się także prace nad systemowym uregulowaniem zasad wynagradzania pracowników ochrony zdrowia" - zapewniła rzeczniczka.

Wśród głównych postulatów rezydentów jest przestrzeganie prawa pracy w szpitalach i poradniach, a także zwiększenie przeznaczanych przez państwo środków na opiekę zdrowotną z obecnych 4,5 proc. PKB na co najmniej 6 proc.

Domagają się także zwiększenia profesjonalizmu szkoleń i uzyskania rzeczywistego dostępu do procedur, których mają się nauczyć. Chcą też wynagradzania opiekunów specjalizacji, a także zmniejszenia biurokracji.

Kolejny postulat dotyczy zwiększenia pensji do dwóch średnich krajowych. "Obecnie oscylują one w okolicy 70 proc. średniej krajowej i muszą wystarczyć nie tylko na życie codzienne, ale także na pokrycie kosztów obowiązkowych kursów w ramach specjalizacji, drogich podręczników specjalistycznych (...) i ewentualnych dodatkowych kursów celem podnoszenia naszych kwalifikacji dla dobra pacjenta" - przekonują młodzi lekarze.

"Sprzeciwiamy się odbywaniu specjalizacji w ramach +wolontariatu+, czyli wykonywaniu pracy przez kilka lat za darmo" - dodają.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Hana 2016-06-15 13:31:24

Wiadomo jaka jest na to rada: zarówno lekarze jak i pielęgniarki przymusowo, dożywotnio nakaz pracy w Polsce i żeby się im w głowach nie poprzewracało to za miskę ryżu jak dotąd oczywiście.

Anka 2016-06-15 10:14:39

Lekarze powinni przymusowo od pracować darmowe studia przez minimum 5 lat (nabiorą doświadczenia). Skoro durne panie z izb pielęgniarskich szukają takiego rozwiązania dla pielęgniarek i czemu nie lekarze? Może wszyscy pójdziemy"w kamasze" i po skończonej szkole będziemy wcielani do pracy? Dochodzimy do absurdów.