Podwyżki dla pielęgniarek: Dyrektorzy szpitali są pełni obaw

NFZ przekaże pieniądze na podwyżki dla pielęgniarek i położnych zagwarantowane w rozporządzeniach Ministra Zdrowia z września i października br. Dyrektorzy szpitali nie są jednak wolni od obaw.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Podwyżki dla pielęgniarek: Dyrektorzy szpitali są pełni obaw

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekZdrowia.pl

www.rynekzdrowia.pl

19 lis 2015 11:41


Pielęgniarki mają zyskać 400 złotych brutto (ok. 230 zł netto) z perspektywą wzrostu w ciągu 4 lat do 1600 zł.  Jednak zapewnienia podwyżek nie wygasiły do końca sporów o podłożu płacowym.

Podczas akcji protestacyjnej pielęgniarki w Szpitalu Powiatowym w Piszu w czwartek (19 listopada) zamierzają odejść od łóżek chorych na dwie godziny. Dyrekcja szpitala nie zdecydowała się na włączenie podwyżek do podstawy wynagrodzenia. - Nie ma pewności czy w przyszłych latach będą dodatkowe pieniądze na podwyżki - stwierdza dyrektor piskiego szpitala Marek Skarzyński.

Inny przykładem sporu jest doniesienie pielęgniarek do prokuratury na nierealizowanie porozumień płacowych przez dyrekcję SPZZOZ w Wyszkowie. Cecylia Domżała, naczelna dyrektor SPZZOP w Wyszkowie zapewnia natomiast, że porozumienia są realizowane.

Na temat samego doniesienia nie chce się wypowiadać. - Prokuratura najlepiej tę sprawę rozstrzygnie. Jeżeli chodzi o podwyżki wynikające z rozporządzeń Ministra Zdrowia, to zostały w naszym szpitalu wprowadzone. Są wypłacane zgodnie z zapisami tego rozporządzenia i jego nowelizacją z 14 października - przedstawia swoje stanowisko dyrektor.

Realizacja z opóźnieniem 

Zdaniem Longiny Kaczmarskiej, przewodniczącej Rady Okręgowej Pielęgniarek i Położnych na Mazowszu, wiceprzewodniczącej OZZPiP, generalnie realizowanie podwyżek wynikających z rozporządzeń ministra odbywa się z miesięcznym, a nawet dwumiesięcznym poślizgiem. W placówkach, w których doszło do porozumienia, tam gdzie nie ma konfliktów, podpisywany jest aneks z NFZ i po przedstawieniu Funduszowi faktury, ten ją realizuje szpitalowi.

- Niektórzy dyrektorzy jednak wymyślają różne sposoby utrudniające życie pielęgniarkom i położnym. Nie wiem jaki mają w tym cel. Próbują czasem łamać zapisy porozumienia. Chcą przykładowo inaczej dzielić dodatkowe 100 złotych (tę podwyżkę zapisano w rozporządzeniu październikowym - przyp. red.), które powinno być wypłacone po równo miedzy pielęgniarki wykazane w zatrudnieniu na dzień 15 września. To powoduje konflikty - mówi nam Longina Kaczmarska.

Cały artykuł znajdziesz tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA