Pielęgniarki w Warszawie. "Dość już pieniędzy, które nie są rozwiązaniem naszych problemów"

Pielęgniarki i położne z całego kraju protestowały w czwartek (10 września) w Warszawie. Domagały się podwyżki o 1500 zł. Obiecane przez Ministerstwo Zdrowia 300 zł nie jest satysfakcjonujące.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pielęgniarki w Warszawie. "Dość już pieniędzy, które nie są rozwiązaniem naszych problemów"

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JP

10 wrz 2015 13:15


Manifestację zorganizował Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. Pielęgniarki zebrały się przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, następnie przeszły pod gmach Sejmu RP.

Przewodnicząca związku Lucyna Dargiewicz podziękowała pielęgniarkom za przyjazd do Warszawy i wyraziła zaskoczenie tak dużą liczbą protestujących.

- Dość już pieniędzy, które nie są zagwarantowane, nie są rozwiązaniem naszych problemów, nie są wliczone na stałe do naszych poborów. Trzeba rozwiązań systemowych. My nie chcemy wychodzić na ulice co parę lat, my chcemy pracować z pacjentem - mówiła Dargiewicz.

Stanowisko Mariana Zembali

Do protestujących pielęgniarek wyszli minister zdrowia Marian Zembala i wiceminister Cezary Cieślukowski. Zembala chciał przemówić do protestujących, jednak organizatorzy nie zgodzili się na to tłumacząc, że nie zostali wcześniej o tym poinformowani.

- Jest dużo niepotrzebnych emocji, ale trzeba się kierować przesłaniem, którym jest pomoc dla tego środowiska - skomentował decyzję pielęgniarek minister Zembala i zapewnił, że rozumie ich argumenty.

- Mnie nie trzeba przekonywać do bardzo ważnej roli pielęgniarek - podkreślał minister, dodając jednak, że kompromis nie rodzi się na ulicy.

Postulaty związku

Uczestnicy manifestacji niosą transparenty z napisami: "Dość ignorowania nas i naszego zawodu, mówimy stop", "Naszego kraju nie stać na pielęgniarkę? Specjalista będzie kosztował drożej"

Pielęgniarki domagają się 1500 zł brutto podwyżki. OZZPiP proponował rozwiązanie, zgodnie z którym resort zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia miałyby zagwarantować wzrost wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych co roku o 500 zł przez kolejne 3 lata.

Związek chce również, by podwyżką były objęte wszystkie pielęgniarki, a także aby resort zdrowia określił minimalny wzrost wynagrodzeń. Zdaniem OZZPiP wzrosnąć powinny wynagrodzenia zasadnicze pielęgniarek i położnych.

Wśród postulatów OZZPiP jest też m.in. żądanie określenia niezbędnej liczby pielęgniarek i położnych na poszczególnych oddziałach przy kontraktowaniu świadczeń zdrowotnych z NFZ w celu zapewnienia bezpieczeństwa pielęgniarkom, położnym i pacjentom.

Brakuje pielęgniarek

Lider ugrupowania Nowoczesna Ryszard Petru powiedział na czwartkowym briefingu przed siedzibą rządu, że pielęgniarki to jedyna grupa społeczna, której protest popiera. Zdaniem polityka problemem w Polsce jest coraz wyższa średnia wieku pielęgniarek i brakuje osób, które mogłyby wykonywać ten zawód.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.