Pielęgniarki szykują się do strajku, ale najpierw - manifestacja w Warszawie

10 września w Warszawie zostanie zorganizowana ogólnopolska manifestacja pielęgniarek. Potem rozpoczną się działania strajkowe - zapowiada Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pielęgniarki szykują się do strajku, ale najpierw - manifestacja w Warszawie

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

18 sie 2015 15:19


Jak powiedziała na antenie Radia Rzeszów Halina Kalandyk, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na Podkarpaciu. - Największym problemem są pieniądze. Oferta Ministerstwa Zdrowia to 300 złotych podwyżki brutto, co oznacza netto zaledwie 172 złote - powiedziała w rozmowie z Radiem Rzeszów Halina Kalandyk, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na Podkarpaciu

Przypomnijmy, że pielęgniarki domagają się podwyżki w wysokości 1,5 tys. złotych. - Skoro ministerstwo się na to nie godzi teraz opracowywane są możliwe scenariusze działań protestacyjnych - dodaje Halina Kalandyk.

Więcej na ten temat czytaj na rynekzdrowia.pl.

Nie wszystkie pielęgniarki otrzymają podwyżki

Pod koniec czerwca minister zdrowia, Marian Zembala zapowiedział podwyżki dla pielęgniarek i położnych. Pieniądze na wyższe wynagrodzenia mają pochodzić z Narodowego Funduszu Zdrowia. Szpitale będą więc musiały aneksować umowy z NFZ. Konfederacja Lewiatan uważa, że podwyżka powinna objąć nie tylko pielęgniarki zatrudnione w szpitalach.

- Minister obiecuje wzrost wynagrodzeń, w ramach kontraktów szpitalnych, tylko jednej grupie pielęgniarek. To niesprawiedliwe. Co z pozostałymi, które pracują w podstawowej opiece zdrowotnej, ambulatoryjnej opiece specjalistycznej czy opiece paliatywnej i hospicyjnej. W szpitalach jest obecnie zatrudnionych ponad 100 tys. pielęgniarek, w innych placówkach pracuje jednak też ponad 100 tys. Co z nimi? - mówi dr Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Pracodawcy nie zgadzają się, aby faworyzować tylko jedną wybraną grupę pracowników. Jeśli Ministerstwo Zdrowia chce podwyższyć zarobki pielęgniarkom i położnym, to powinno zadbać, aby nowe regulacje objęły wszystkie osoby, bez względu na to, czy pracują w szpitalach, czy przychodniach.

Brakuje rąk do pracy

Pielęgniarki, mówiąc o swojej trudnej sytuacji, przywołują statystyki, z których wynika, że w Polsce przypada 5,2 pielęgniarki na 1000 mieszkańców, podczas gdy np. w Szwajcarii - 16, w Dani - 15, a w Czechach i Słowenii - 8. Zdecydowana większość pielęgniarek jest pomiędzy 41. a 65. rokiem życia. Średnia wieku w tej grupie zawodowej to obecnie 48 lat. Zdaniem NRPiP już za niespełna pięć lat Polacy mogą zostać pozbawieni profesjonalnej opieki pielęgniarskiej i położniczej.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

4 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

jola 2015-08-20 18:46:55

Masakra naprawde czy ktos wie ile sie zarabia mam 30 lat pracy i na reke dostaje 1550 zł czy to normalne?takie bzdury ze pielegniarka zarabia 3000tys,to wziete z kosmosu.moze tak pokazac wydruki z pensji wtedy ktos uwierzy.

antychucpa 2015-08-20 07:46:02

jak sie nie podoba to zmienic zatrudnienie a nie urzadzac burdy huligasnskie w smiesznych strojach

jaro 2015-08-19 11:18:01

I TAK TRZYMAĆ ! POPIERAM ! TO PIELĘGNIARKI WYKONUYJĄ NAJCIEŻSZĄ BRUDNĄ ROBOTĘ ZAWSZE W POGOTOWIU UŚMIECHNIĘTE, SCHLUDNE, SŁUŻĄCE POMOCĄ ! BRAWO NIECH TEN NIEUDOLNY RZĄD PO/PSL PRZESTANIE OBIECYWAĆ I OCHŁAPY DAWAĆ TYLKO KONKRETY I FAKTY !

REKLAMA