Nie ma chętnch na pracę w Ministerstwie Zdrowia?

Uważam, że piętą Achillesową Ministerstwie Zdrowia są niedobory kadrowe - cały czas są wakaty na kluczowych stanowiskach w najtrudniejszych i najważniejszych departamentach Ministerstwa Zdrowia - mówi w wywiadzie dla portalu Rynekaptek.pl dr Krzysztof Łanda, wiceminister zdrowia w latach 2015-2017, odpowiadający m.in. za politykę lekową resortu, obecnie konsultant DBSE.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nie ma chętnch na pracę w Ministerstwie Zdrowia?

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekAptek.pl

rynekaptek.pl

12 lut 2018 20:08


Jak przyznał, to właśnie niedobory kadrowe zaskoczyły go najbardziej.

"Przecież jak wskazano w słynnym cytacie „kadry decydują o wszystkim”. Są trzy czynniki każdego sukcesu: po pierwsze ludzie, po drugie ludzie i po trzecie ludzie. Tymczasem, ludzie, szczególnie wtedy kiedy nabiorą doświadczenia, uciekają z resortu. Efektem braków kadrowych i często selekcji negatywnej jest wszechogarniająca niemożność bez możliwości zwiększenia efektywności pracy" - zauważa Krzysztof Łanda.

Jego zdaniem kluczową sprawą jest odwrócenie tej tendencji i doprowadzenie do selekcji pozytywnej.

"Mechanizmów selekcji pozytywnej obecnie bardzo brakuje. Uważam też, że należy wynająć specjalistów od zarządzania zasobami ludzkimi, by usprawnić pracę resortu i przesunąć środki finansowe na wynagrodzenia dla ludzi, którzy są w ministerstwie rzeczywiście potrzebni. Stosując porównanie wojskowe: Departament Polityki Lekowej i Farmacji stoi na pierwszej linii frontu, tak było, jest i zawsze będzie. Nie powinno być tak, że właśnie tam permanentnie utrzymywane są największe deficyty kadrowe. Reasumując: utrzymuje się tabory, zamiast dać ludzi i amunicję na pierwszą linię frontu. Polityka kadrowa jest najważniejszą sprawą dla każdego ministra i każdego lidera. Jeśli lider nie ma wpływu na kadry, to nie jest liderem" - zauważa Łanda.

Czytaj więcej tutaj

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.