Nad ZUS zachodzi słońce. Jeśli nie namówimy 50- i 60-latków do pracy, wkrótce nie będzie miał kto zarabiać na emerytów

W tej chwili średni wiek Polaków to 38 lat, a w 2050 będzie wynosił 52 lata. Dodatkowo, po 50. roku życia mamy gwałtowny wzrost, jeśli chodzi o niepełnosprawność. Statystyki nie wróżą dobrej przyszłości. Jak to zmienić i umożliwić pracownikom szybki i zdrowy powrót na rynek pracy? Między innymi o tym dyskutowali eksperci podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Nad ZUS zachodzi słońce. Jeśli nie namówimy 50- i 60-latków do pracy, wkrótce nie będzie miał kto zarabiać na emerytów

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

1 cze 2016 14:59


Jak twierdzi Bolesław Samoliński, kierownik Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, członek Komitetu Zdrowia Publicznego Polskiej Akademii Nauk, wpływ przewlekłych chorób autoimmunologicznych na zdolność zawodową jest olbrzymi. Jego zdaniem wkrótce będziemy mieć sytuację dramatyczną. Nie będzie miał kto zarabiać na osoby w wieku emerytalnym. W związku z tym musimy walczyć o to, aby na rynku pracy było jak najwięcej osób.

– Jeszcze niedawno Polska miała najniższy średni wiek na rynku pracy – poniżej 60. roku życia. Teraz jest inaczej. Dlaczego? Kobiety mogły odchodzić na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni mając 65 lat. Niestety większość nie dotrwała do tego wieku na rynku pracy. Spora część osób przeszła na rentę, a to z kolei źle wpłynęło na statystyki – wyjaśnia Samoliński.

Jak podkreśla Samoliński, w tej chwili średni wiek Polaków to 38 lat, a w 2050 r. będzie wynosił 52 lata. – Olbrzymia część osób na rynku pracy to osoby w przedziale wiekowym 50-60 lat, którzy wkrótce wyjdą z niego ze względu na stan zdrowia. Patrząc na statystyki, musimy stwierdzić, że po 50. roku życia mamy gwałtowny wzrost, jeśli chodzi o niepełnosprawność – ocenia.

 Bolesław Samoliński, kierownik zakładu profilaktyki zagrożeń środowiskowych i alergologii, Warszawski Uniwersytet Medyczny, członek komisji zdrowia publicznego, Polska Akademia Nauk (Fot. PTWP) Bolesław Samoliński, kierownik zakładu profilaktyki zagrożeń środowiskowych i alergologii, Warszawski Uniwersytet Medyczny, członek komisji zdrowia publicznego, Polska Akademia Nauk (Fot. PTWP)

Niepełnosprawność gwałtownie wzrasta po pięćdziesiątce z kilku powodów. Pierwszym z nich jest układ krążenia. Aż 55 proc. osób 50+ ma problemy z układem sercowo-naczyniowym. Inny powód to choroby układu narządu. Prawie połowa narzeka na dolegliwości związane z niewłaściwą postawą w miejscu pracy – głównie bóle pleców. Następne 17 proc. pracowników ma problemy z kończynami dolnymi, a kilka procent z kończynami górnymi.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Reno 2016-06-01 22:47:59

Czas więć zaorać ZUS i powołać zupełnie nowy system emerytur. Może kanadyjski??Jak mówił Einstein: dlaczego miałoby się coś zmienić jeżeli nic się nie zmieniło?

REKLAMA