Młodzi lekarze będą musieli odpracować rezydenturę?

Środowisko młodych lekarzy poruszyła wiadomość, że resort rozważa wprowadzenie nowego modelu rezydentury. Zgodnie z nim lekarz mógłby robić specjalizację za pieniądze z budżetu, jednak po ukończeniu byłby zobowiązany odpracować rezydenturę w publicznych placówkach
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Młodzi lekarze będą musieli odpracować rezydenturę?

PODZIEL SIĘ


Autor: Rynek Zdrowia (Marzena Sygut)

www.rynekzdrowia.pl

4 paź 2013 10:56


Oznajmił to w połowie w połowie września wiceminister zdrowia Krzysztof Chlebus, który tłumaczył , że zahamowałoby to odpływ kadr medycznych za granicę po ukończeniu stażu.

Czytaj też: O staż w szpitalu łatwo, ale o zatrudnienie już nie

Mamy tutaj bowiem spore potrzeby. Jak wynika z raportu „Health at Glance: Europe 2012" Polska ma najmniej lekarzy w UE w przeliczeniu na mieszkańca, jedynie 2,2 lekarza na 1000 osób (dane za 2010 rok).

Rezydentura to nie jałmużna

Zarząd Krajowy OZZL ws. odpłatności za rezydentury przypomniał, że pieniądze, jakie otrzymuje lekarz rezydent, stanowią wynagrodzenie za pracę - nie są ani pomocą socjalną, ani stypendium od państwa.

- Żądanie zwrotu tych pieniędzy pod jakimkolwiek pozorem jest niedopuszczalne - tak ze względów moralnych, jak i prawnych. Kodeks pracy nie pozwala na zatrudnianie bez wynagrodzenia, a nawet nie pozwala pracownikowi na zrzeczenie się wynagrodzenia - podkreślają przedstawiciele lekarskich związków zawodowych.

Taką opinię podziela Grzegorz Napiórkowski, prezes zarządu Stowarzyszenia Młody Lekarz. - Trudno sobie wyobrazić, w jaki sposób lekarz miałby zwracać pieniądze za rezydenturę. Miałby oddawać pieniądze za to, że pracuje na umowę o pracę? - zastanawia się Napiórkowski.

Zwraca też uwagę na inny problem. Lekarz, w jego ocenie, nie jest jedynym zawodem w Polsce, w którym robi się karierę, korzystając ze środków publicznych. Podobnie jest chociażby z urzędnikami państwowymi, policjantami, pracownikami uczelni.

- Takie przykłady można by mnożyć. Dlatego, jeśli już decydenci wpadają na pomysł, aby oddawać „dług" za edukację, to przepis ten powinien objąć wszystkich, którzy coś dostali kraju. Jak wszyscy, to wszyscy - podkreśla Napiórkowski.

Lepsza „marchewka" niż „kij"

W ocenie Napiórkowskiego stworzenie systemu odpracowywanych rezydentur wcale nie musi przynieść poprawy, bo młodzi ludzie po prostu mogą tych warunków nie przyjąć i wyjeżdżać za granicę już po studiach medycznych. Nie będą bowiem chcieli ryzykować sytuacji absurdalnego związania się na lata.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.