Minister zdrowia apeluje do rezydentów o cierpliwość

Nowy minister zdrowia Łukasz Szumowski na Twitterze poprosił rezydentów o kilka dni cierpliwości.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Minister zdrowia apeluje do rezydentów o cierpliwość

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

12 sty 2018 18:43


Od listopada lekarze prowadzą protest, w ramach którego rezygnują z pracy powyżej 48 godz. tygodniowo. Domagają się m.in. zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w 2021 r. oraz wzrostu wynagrodzeń pracowników medycznych.

12 stycznia Szumowski na Twitterze poprosił rezydentów o kilka dni cierpliwości. - Drodzy Rezydenci, dialog i spotkanie z Wami są dla mnie bardzo ważne. Proszę o kilka dni cierpliwości - napisał.

Drodzy Rezydenci, dialog i spotkanie z Wami są dla mnie bardzo ważne. Proszę o kilka dni cierpliwości.

— Lukasz Szumowski (@SzumowskiLukasz) 12 stycznia 2018

 

Daniel Łuszczewski, wicerzecznik prasowy Porozumienia Rezydentów OZZL podkreślił, że lekarze rezydenci oczekują na spotkanie z ministrem. - Liczymy na nowe otwarcie - powiedział.

Ostatnie spotkanie rezydentów z kierownictwem MZ odbyło się tydzień temu, lekarze rozmawiali wówczas z poprzednikiem Szumowskiego na stanowisku ministra zdrowia - Konstantym Radziwiłłem. Spotkanie nie przyniosło porozumienia.

Postulaty rezydentów wspiera Naczelna Rada Lekarska. Prezes Hamankiewicz podczas konferencji "Priorytety w ochronie zdrowia 2018" przypomniał, że zgodnie ze stanowiskiem samorządu lekarskiego, rezydenci powinni zarabiać nie mniej niż dwukrotność średniej krajowej, lekarze ze specjalizacją - trzykrotność średniej krajowej, lekarze z pierwszym stopniem specjalizacji - dwie i pół średniej krajowej, a stażyści - nie mniej niż średnia krajowa.

Resort zdrowia wielokrotnie zapewniał, że postulaty protestujących są systematycznie realizowane. MZ wskazywało, że niedawno weszła w życie ustawa, na mocy której nakłady na opiekę zdrowotną mają stopniowo rosnąć do 6 proc. PKB w 2025 roku. Zwracał też uwagę, że od stycznia wynagrodzenia zasadnicze młodych lekarzy po raz kolejny wzrosły i obecnie wynoszą od 3,6 tys. zł do 4,7 tys. zł. Kolejne podwyżki są planowane na 1 stycznia 2019, 2020 i 2021 roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.