Minister likwiduje urząd Rzecznika Praw Pacjenta? Środowisko medyczne i pacjenci zaniepokojeni

• Zaniepokojeni pacjenci, protesty organizacji pozarządowych, poruszenie wśród lekarzy - te wszystkie reakcje wywołał pomysł ministra zdrowia, Konstantego Radziwiłła, by zlikwidować urząd Rzecznika Praw Pacjenta.
• Czy to zapowiedź zmiany polityki rządu w kwestii polityki społecznej czy samodzielna inicjatywa osoby, która z ramienia Naczelnej Rady Lekarskiej była w konflikcie z osobą rzecznika? Wszystko na to wskazuje.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Minister likwiduje urząd Rzecznika Praw Pacjenta? Środowisko medyczne i pacjenci zaniepokojeni

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/Connecting.dots/AT

22 sie 2016 10:12


Ministerstwo Zdrowia to bardzo newralgiczny odcinek działań rządu. Decyzje, które są tutaj podejmowane, wpływają na los setek tysięcy a niekiedy milionów obywateli. Nic więc dziwnego, że rola ministra jest szczególnie trudna i odpowiedzialna społecznie. Każda zmiana, nawet pozornie drobna, musi być szczegółowo analizowana pod kątem konsekwencji jakie wywołuje. A można odnieść wrażenie, że konflikt ministra Radziwiłła z rzecznikiem praw pacjenta ma nieco inne podłoże, niż troska o jakość systemu opieki zdrowotnej.

Rzecznik Praw Pacjenta staje przecież po stronie pacjentów, a więc niekiedy musi działać wbrew środowisku lekarskiemu, którego reprezentantem jest aktualny minister. Radziwiłł, jako członek Naczelnej Izby Lekarskiej, pozostaje w swojego rodzaju konflikcie interesów. Z jednej strony jako minister musi dbać i o pacjentów i o lekarzy. Z drugiej strony niewątpliwie istnieje nacisk ze strony jego koleżanek i kolegów lekarzy z Izby, aby ukrócić znaczenie Rzecznika. Stąd pomysł na powołanie zespołu ekspertów, który wśród wielu swoich zaleceń wskazał właśnie na konieczność likwidacji tego ważnego dla pacjentów urzędu. Zalecenie dość absurdalne, bo działanie takie nie leży w gestii ministra zdrowia.

Sytuację komplikuje bowiem podległość Rzecznika Praw Pacjenta pod Kancelarię Premiera. A dzisiaj trudno sobie wyobrazić, by dobrze postrzeganą przez pacjentów instytucję premier Beata Szydło chciała likwidować. Pomysł taki mógłby zostać odebrany przez elektorat PiS jako zupełne zaprzeczenie idei państwa solidarnego, odpowiedzialnego i socjalnego. A taki model został przecież zapowiedziany w czasie kampanii wyborczej i jak na razie Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie go realizuje. Najlepszym dowodem na to jest program 500 Plus oraz kolejne pomysły rządu. W tej sytuacji pozbawienie szczególnie osób starszych wsparcia prawnego i swojego rodzaju drogi odwoławczej od decyzji lekarzy byłoby źle odebrane.

Działania Ministerstwa Zdrowia powinny iść, zgodnie z uprawnieniami ustawowymi, w stronę kształtowania systemu prawnego tak, aby likwidować takie zachowania lekarzy i placówek opieki zdrowotnej, które powodują konieczność interwencji takich instytucji jak Rzecznik Praw Pacjenta. Tyle, że uproszczenie systemu prawnego to ingerencja w złożony splot interesów, zawsze obecnych na rynku opieki zdrowotnej.

Ministrowi jednak łatwo chyba nie będzie, ponieważ w obronie Rzecznika Praw Pacjenta wystąpiły m.in. organizacje pozarządowe oraz sami pacjenci. W listach do premier Beaty Szydło wskazują, że projekt likwidacji Biura Rzecznika Praw Pacjenta nie był z nikim konsultowany a jego zasadność budzi wiele wątpliwości. Polityczny koszt tej operacji wychodzi na duży minus. Dlatego marzenia ministra Radziwiłła o braku kontroli nad lekarzami będą chyba na razie musiały pozostać tylko marzeniami.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Pani w okularach 2016-08-22 12:04:14

I słusznie, nic nie robią, dzwoniłam i dowiedziałam się ze to moja wina, to ja dziękuję za taką po,oceny, do likwidacji

REKLAMA