Mamy coraz mniej lekarzy, a limity na studia medyczne wciąż są niewystarczające

Pięć tysięcy adeptów sztuki lekarskiej powinno rocznie w Polsce rozpoczynać studia dzienne na kierunku lekarskim - wynika z danych przedstawionych przez Macieja Hamankiewicza, prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Tymczasem tegoroczne limity studiów stacjonarnych (rok akademicki 2013/2014) przewidują 3165 miejsc.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Mamy coraz mniej lekarzy, a limity na studia medyczne wciąż są niewystarczające

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekZdrowia.pl/Marzena Sygut

www.rynekzdrowia.pl

4 lip 2013 19:32


Naczelna Rada Lekarska wystosowała pismo do Ministerstwa Zdrowia w sprawie limitów przyjęć na dzienne studia medyczne (na kierunku lekarskim). Samorząd zawodowy w swoim stanowisku stwierdza, że proponowana przez resort liczba miejsc jest niewystarczająca, ponieważ nie zapewnia nawet utrzymania obecnej liczby lekarzy, nie wspominając już o zastępowalności pokoleń.

Limity powinny wynikać z wyliczeń

Prezes Hamankiewicz zapytamy przez portal rynekzdrowia.pl, ilu studentów powinno co roku rozpoczynać studia, abyśmy wreszcie mieli wystarczającą liczbę lekarzy, przytacza dane z Niemiec: - W tym kraju każdego roku ok. 10,5 tys. kandydatów na lekarzy rozpoczyna studia medyczne, a kończy je ok. 8000. Jednak pracę w zawodzie podejmuje już tylko, w zależności od roku, pomiędzy 4,5 a 6 tys. absolwentów - wyjaśnia.

Dodaje, że Niemcy to 80-milionowy kraj, a Polska jest o blisko połowę mniej ludna - stąd postulat, aby w naszym kraju na studia dzienne przyjmować połowę z tego co Niemcy, jest jak najbardziej uzasadniony. W ocenie Macieja Hamankiewicza, gdyby zgodnie z tą sugestią studia dzienne na wydziale lekarskim rozpoczęło ok. 5 tys. studentów, to należy sądzić, że z tego ok. 75 proc. ukończyłoby naukę, a pracę w zawodzie podjęłoby ok. 2,5 tys. osób.

- Obecnie limit przyjęć na studia wynosi niewiele ponad 3100. Analogicznie należy przypuszczać, że kończy je ok. 2400 studentów. I rzeczywiście mniej więcej tyle osób zgłasza się na staże podyplomowe. Niestety, już po ukończeniu staży spora część z nich nie podejmuje pracy w zawodzie lekarza - stwierdza nasz rozmówca.

Powiększa się luka pokoleniowa

Zauważa, iż w dobrym roczniku pracę z tej grupy rozpocznie ok. 1800 lekarzy, a taka liczba nie jest w stanie uzupełnić niedoborów kadrowych.

NIL przekonuje, że jeśli resort zdrowia nic nie zrobi, będzie tylko gorzej. Trzeba bowiem także pamiętać, że dodatkowo spora grupa absolwentów uczelni medycznych wyjeżdża za granicę. Te migracje dotyczą - zdaniem samorządu lekarskiego - głównie świeżo upieczonych lekarzy, którzy mają możliwość zdobycia specjalizacji i rozwoju zawodowego w innych krajach UE.

Kolejnym powodem, dla którego należy zwiększyć limity, jest sytuacja demograficzna. Wynika ona nie tylko z faktu, że nasze społeczeństwo się starzeje i częściej wymaga interwencji lekarskiej, ale też z samego rejestru lekarzy - obecnie blisko 30 proc. z zatrudnionych na polskim rynku lekarzy przekroczyło 60. rok życia. Już w 2012 roku na emeryturę przeszło 282, a z renty skorzystało 102 kolejnych lekarzy.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.