Które pielęgniarki nie dostaną podwyżek?

Pielęgniarki sądziły, że porozumienie zawarte z ministrem zdrowia w sprawie podwyżek dotyczy ich wszystkich. Realizacja tego porozumienia przez NFZ i pracodawców powoduje jednak wzburzenie środowiska.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Które pielęgniarki nie dostaną podwyżek?

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekZdrowia.pl

www.rynekzdrowia.pl

13 sty 2016 8:46


Jak ocenia Grażyna Gaj, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Małopolsce, szacunkowo około 30 proc. pielęgniarek, za sprawą rozporządzenia prezesa NFZ, wynegocjowanych podwyżek w praktyce nie otrzymało.

- Protokół porozumienia zawartego przez pielęgniarki z ministrem zdrowia protokołem, ale zarządzenia w tej sprawie okazują się zupełnie inne. Pracodawcy wzorują się na zarządzeniu prezesa NFZ i okazuje się, że dla pielęgniarek zabiegowych i pracujących w punktach szczepień pieniędzy na podwyżki nie ma - zaznacza Grażyna Gaj.

- Stawka przekazana przez Fundusz na POZ jest niewystarczającą, aby mogła uwzględnić przewidziane porozumieniem podwyżki. Dlatego chcemy spotkania i wyjaśnień. Czekamy na odpowiedź - powiedziała nam Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych.

Dodaje: - Nie chciałabym uprzedzać faktów i mówić już dzisiaj, że ministerialne porozumienie nie będzie zrealizowane. Musimy poczekać na stanowisko MZ i Funduszu, bo przecież wynegocjowaliśmy podwyżki o 400 złotych dla wszystkich pielęgniarek.

Jak podkreśla pielęgniarki są zatrudnione na przeróżnych umowach, czasem nawet bez ich wiedzy, na przykład, jako podwykonawca. Tak często jest w ratownictwie medycznym.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

yrmina 2016-01-25 13:59:27

I to jest właśnie Polska. Ciągle tylko problemy i niespełnione obietnice. Miały być pieniądze dla pielęgniarek, a teraz okazuje się, że są problemy. Gdyby w Polsce była taka przejrzystośc zatrudnienia jak za granicą nie byłoby problemów z wypłacaniem jakichkolwiek świadczeń. Nie dziwię, się że dziewczyny zmęczone ciągłym żebraniem o swoje masowo wyjeżdżają za granicę. Mam znajomą, która wyjechała z curaswiss do Szwajcarii i tam problemów z płacami nie ma w żadnej branży, bo szanuje sie pracowników i tyle.

REKLAMA