Jak zachęcić młodych lekarzy do pracy w Podstawowej Opiece Medycznej?

• Niedobór kadrowy w Podstawowej Opiece Medycznej wynika nie tylko z coraz rzadziej wybieranej specjalizacji lekarza rodzinnego, ale również z obecnej pozycji POZ - uważa Agnieszka Mastalerz-Migas, przewodnicząca komitetu organizacyjnego kongresu i wiceprezes PTMR.
• Potrzeba uporządkowania i jasnego określenia kompetencji, by dokonać rzeczywistej poprawy.
• Chodzi przede wszystkim o stworzenie motywacji dla młodych, którzy będą mogli się rozwijać, pracując w POZ - powiedziała ekspert.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jak zachęcić młodych lekarzy do pracy w Podstawowej Opiece Medycznej?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

30 wrz 2016 7:40


O proponowanych zmianach w Podstawowej Opiece Zdrowotnej, której rola wg założeń ministerialnych ma wzrosnąć w systemie ochrony zdrowia oraz o odmianie wizerunku POZ, by także młodzi lekarze chcieli tam pracować, będą rozmawiać lekarze rodzinni we Wrocławiu.

Od piątku do niedzieli we Wrocławiu potrwa V Kongres Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej (PTMR), w którym uczestniczy 1,5 tys. lekarzy rodzinnych i specjalistów z różnych dziedzin. Zaplanowano wykłady, warsztaty, panele dyskusyjne oraz debaty dotyczące tematów stricte medycznych, jak i rozwiązań organizacyjnych ważnych dla POZ.

"Po raz pierwszy do debaty o POZ zaprosiliśmy młodych lekarzy rodzinnych. Chodzi o to, by to właśnie ci młodzi 30-latkowie pomogli znaleźć odpowiedź na pytanie: co trzeba zrobić, by młodzi lekarze chcieli pracować w POZ" - powiedziała dr Agnieszka Mastalerz-Migas, przewodnicząca komitetu organizacyjnego kongresu i wiceprezes PTMR.

Podkreśliła, że niedobór kadrowy wynika nie tylko z coraz rzadziej wybieranej specjalizacji lekarza rodzinnego, ale również z obecnej pozycji POZ.

Jak wyjaśniła, "potrzeba uporządkowania i jasnego określenia kompetencji, by dokonać rzeczywistej poprawy".

Czytaj też: Młodzi lekarze domagają się wzrostu wynagrodzeń

"Lekarz musi czuć się przede wszystkim lekarzem, a nie sekretarką. Druga kwestia to czarny PR, który od lat dotyka lekarzy rodzinnych i stali się przez to przysłowiowymi chłopcami do bicia. Padają przecież określenia np. najgorszy, leniwy czy biznesmen patrzący tylko na pieniądze" - powiedziała dr Mastalerz-Migas, na co dzień kierująca Katedrą i Zakładem Medycyny Rodzinnej na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu.

Jej zdaniem, proponowane przez Ministerstwo Zdrowia zmiany, które mają zwiększyć rolę POZ w systemie ochrony zdrowia "to dopiero założenia, które mają dużo luk".

"Pracowałam w zespole powołanym przez MZ do opracowania tej strategii i te założenia, teraz poddane konsultacji społecznej, mają wciąż charakter dużej ogólności. Potrzebujemy jeszcze wielu rozwiązań szczegółowych, dotyczących zarówno kwestii finansowych, jak i wielu innych. Chodzi przede wszystkim o stworzenie motywacji dla młodych, którzy będą mogli się rozwijać, pracując w POZ" - powiedziała ekspert.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.