Fizjoterapeuci zbierają podpisy pod projektem ustawy o ich zawodzie

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej ds. Projektu Ustawy o Zawodzie Fizjoterapeuty musi do 26 czerwca zebrać 100 tys. podpisów, koniecznych, aby parlament zajął się tym dokumentem. Brakuje jeszcze 20 tysięcy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Fizjoterapeuci zbierają podpisy pod projektem ustawy o ich zawodzie

PODZIEL SIĘ


Autor: Katarzyna Rożko/Rynek Zdrowia

www.rynekzdrowia.pl

25 cze 2015 10:15


Podpisy zbierane są od kwietnia, a w Polsce pracuje ok. 70 tys. fizjoterapeutów, wykonujących każdego dnia pół miliona zabiegów.

Policzmy. Wystarczyłoby, żeby poparcia udzieliło nawet trzy czwarte z owych 70 tys. fizjoterapeutów i zachęciło do tego jeszcze jedną osobę: członka rodziny, znajomego lub swojego pacjenta. Czy jednak środowisku zależy na zmianach?

Uroki mętnej wody 

- Niektórzy wolą pozostać w mętnej wodzie i tam "łowić" pacjentów - mówią Rynkowi Zdrowia fizjoterapeuci.

Czytaj też: Ciężka praca, wiara i wytrwałość. Oto przepis na sukces

Jak wskazują, Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty konieczna jest, by uporządkować wiele spraw związanych ze środowiskiem fizjoterapeutów: od kształcenia, przez rozwój zawodowy, po kwestię samorządu, ustalanie standardów terapii i odpowiedzialności zawodowej.

- Nikt nie weryfikuje tego, jaką metodę leczenia wybierze fizjoterapeuta ani jakie są jej skutki, nie wymaga się od fizjoterapeuty prowadzenia dokumentacji terapii. W pracy z niemowlętami widzę, jak tragiczne ma to skutki. Czas jest tu bezcenny i często szansa na poprawę przepada bezpowrotnie. Dochodzi do dramatów - mówi Wojciech Dutka, fizjoterapeuta, członek Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska.

Potrzebują samorządu dla siebie i dla pacjentów 

Zwraca też uwagę, że nawet na renomowanych uczelniach uznane metody określane są jako złe i podważa się zasadność ich stosowania.

- Nie istnieje żadna okręgowa czy naczelna rady fizjoterapii ani sąd koleżeński, żeby rozstrzygać, czy jakąś metodę słusznie się stosuje czy też dyskredytuje. Z drugiej strony pacjent nie ma gdzie poskarżyć się na fizjoterapeutę - zwraca uwagę nasz rozmówca.

Owszem, pacjent może złożyć skargę u kierownika lecznicy lub wejść na drogę sądową, ale te rozwiązania wymagają czasu i nie wiadomo, jaki skutek odniosą. - Dlatego konieczne jest, by fizjoterapeuci posiadali swój samorząd, tak jak mają go lekarze czy pielęgniarki - podkreśla Wojciech Dutka.

Wskazuje, że obecnie każdy fizjoterapeuta może stosować takie metody, jakie chce, nie ma regulacji prawnej, która określałaby zakres jego kompetencji i odpowiedzialności .

- Co więcej, jeśli zaistnieje sytuacja, że niekompetentny w danej metodzie fizjoterapeuta "wygłosi" swoją opinię na jej opinię, która wprowadzi pacjenta w błąd i może mieć negatywny wpływ na poprawę stanu zdrowia, nie ma możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności zawodowej takiej osoby - wskazuje przedstawiciel SFP.

Cały artykuł znajdziesz tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA