Ewa Kopacz: Premier nie powinna opowiadać rezydentom banialuków pod tytułem plany na przyszłość

Wczoraj słyszałam od wielu ministrów, jak to przez dwa lata rządów PiS rezydenci dostali już jakieś podwyżki. Nie dostali żadnych podwyżek - powiedziała była premier i była minister zdrowia Ewa Kopacz (PO) odnosząc się do protestu rezydentów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ewa Kopacz: Premier nie powinna opowiadać rezydentom banialuków pod tytułem plany na przyszłość

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

12 paź 2017 13:42


• Kopacz powiedziała, że protestujący lekarze rezydenci mają pełne poparcie jej formacji politycznej.

• Pokazaliśmy miejsce, z którego można te pieniądze (na podwyżki dla rezydentów) wyasygnować już w tym roku, a nie od przyszłego roku - zaznaczyła.

• Premier Beata Szydło powinna usiąść z protestującymi lekarzami rezydentami do jednego stołu, powinna usłyszeć ich głos - uważa Kopacz.

Kopacz powiedziała dziennikarzom w Sejmie, że protestujący lekarze rezydenci mają pełne poparcie jej formacji politycznej, która - jak oceniła - mimo trudnych czasów i dużo gorszej koniunktury, w czasie swoich rządów, dawała podwyżki. "Pokazaliśmy miejsce, z którego można te pieniądze (na podwyżki dla rezydentów) wyasygnować już w tym roku, a nie od przyszłego roku" - zaznaczyła.

Klub PO we wtorek w piśmie do premier Szydło zaapelował o zmianę Planu Finansowego Funduszu Pracy na 2017 r. i zwiększenie wydatków na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu o kwotę 135 mln zł - z przeznaczeniem na wzrost wynagrodzeń lekarzy rezydentów. Pozwoli to - jak uzasadnia Platforma - sfinansować podwyżki młodych lekarzy jeszcze w tym roku. PO wnioskuje też o "natychmiastowe" dokonanie zmian w projekcie budżetu na 2018 r., które zabezpieczyłyby wyższe wynagrodzenia dla rezydentów.

Czytaj też: Tego jeszcze nie było. Poseł zwoła komisję w szpitalu

"Wczoraj słyszałam od wielu (...) ministrów, którzy mówili, jak to przez dwa lata (rządów PiS -red.) rezydenci dostali już jakieś podwyżki, więc dobrze by było ich (rezydentów - red.) zapytać. Nie dostali żadnych podwyżek" - powiedziała Kopacz.

"Chciałabym, żeby pani premier w tej swojej wrażliwości słuchowej usłyszała głos tych ludzi (lekarzy rezydentów - red.) i usiadła z nimi do stołu. I nie opowiadała im banialuków pod tytułem plany na przyszłość, które będą, lub nie będą realizowane, bo jak wszyscy wiecie, to nie od pani premier zależy, czy pieniądze z Funduszu Pracy będą przeznaczone na podwyżki, czy też nie" - zaznaczyła b. premier.

Na pytanie, czy premier Szydło okazała podczas rozmów z rezydentami słabość, mówiąc o tym, że sprawę podwyżek musi skonsultować z innymi ministrami, Kopacz powiedziała, że premier wiele może.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.