Europa się starzeje. Czas na działania

Wkrótce wszyscy odczujemy wpływ demografii na nasze życie. Europa starzeje się i to nierównomiernie. Tymczasem Unia w obszarze polityki rodzinnej nie wypracowała żadnej wspólnej strategii, a w Unii Europejskiej nie ma nawet dwóch państw o zbliżonym poglądzie na ten temat - alarmowali uczestnicy debaty "Europejczycy dziś i jutro. Demografia, polityka społeczna, gospodarka", zorganizowanej w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Europa się starzeje. Czas na działania

PODZIEL SIĘ


Autor: Małgorzata Bożym

wnp.pl

16 maj 2013 20:34


Dyskusję zdominowała dyskusja na temat starzenia się Europy, prorodzinnej polityki rządu i systemu emerytalnego.

 Stwierdzenie, że społeczeństwo Europy się starzeje to slogan, ale i zarazem synteza. Proces ten nie przebiega jednak we wszystkich krajach podobnie. Według Eurostatu najstarsze pokolenia są obecnie w Niemczech i we Włoszech, a najmłodsi są zdecydowanie Irlandczycy. Tam też jeśli chodzi o przyrost naturalny sytuacja wygląda dość optymistycznie. Najgorzej w tym zakresie wypadają Słoweńcy i Niemcy. W tych krajach współczynnik dzietności wynosi ok. 1,2 - 1,4.

- Rzeczywiście Europa się starzeje, ale w każdym kraju sytuacja wygląda inaczej. Europa starzeje się nierównomiernie. Warto zwrócić uwagę na dosyć duże zróżnicowanie jeżeli chodzi o dzietność w poszczególnych krajach. Są kraje gdzie wynosi on 1,2 , a są kraje gdzie przekracza 2. 1,2 to bardzo mało, dalece za zastępowalnością pokoleń - mówi Stanisław Kluza, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego w latach 2006 - 2011. Zwraca on uwagę na to, że Unia Europejska w obszarze polityki rodzinnej nie wypracowała żadnej wspólnej strategii, a w Unii Europejskiej nie ma nawet dwóch państw o zbliżonym poglądzie na ten temat.

Joanna Kluzik-Rostkowska, zastępca przewodniczącego Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, podkreśliła, że niebawem wszyscy odczujemy wpływ demografii na nasze życie. - Łączy się ona przecież z edukacją. Obecnie mamy do czynienia z lawiną zamykania szkół, uczniów jest coraz mniej. Według prognoz w 2015 roku liczba maturzystów będzie równa ilości miejsc na publicznych uczelniach. Oznacza to wielką walkę pomiędzy uczelniami publicznymi a niepublicznymi. Dostęp do uczelni wyższych będzie w przyszłości bardzo łatwy, ale niekoniecznie przełoży się to na korzystną sytuację na rynku pracy - podkreśliła.

Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha, zwrócił uwagę, że Komisja Europejska jak zwykle za późno dostrzegła problem bezdzietności i starzenia się społeczeństwa. - Dziś mamy dzietność na poziomie 1,2. Jest to ogromny problem. Przyjmując ten współczynnik - 10 pokoleń i statystycznie 40 mln naród może zniknąć - zaznaczył.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.