Coraz większe braki kadrowe na oddziałach SOR

Szpitalne oddziały ratunkowe to najmniej popularne miejsce zatrudnienia wśród lekarzy. Z tego powodu szpitale mają coraz większe braki kadrowe na tych oddziałach.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Coraz większe braki kadrowe na oddziałach SOR

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd Prasy/Dziennik Polski/Rynek Zdrowia

www.rynekzdrowia.pl

23 wrz 2013 10:57


Lekarz pracujący na SOR musi liczyć się z wielkim obciążeniem pracą, ogromną odpowiedzialnością, działaniem pod presją czasu i ... niezbyt motywującą pensją.

Problem ten jest dobrze znany w Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Sączu. Dyrekcja przekonuje, że choć dokłada wszelkich starań, to przy obecnej organizacji służby zdrowia nie jest w stanie nic więcej zrobić. Oddział cierpi z powodu niedofinansowania. Kolejni lekarze rezygnują z pracy - podaje Dziennik Polski.

Młodzi specjaliści uciekają do Krakowa, gdzie mogą liczyć na lepsze zarobki, starsi nie chcą dyżurować na SOR. Praca jest ogromnie stresująca. Poza leczeniem, specjaliści muszą jeszcze uzupełniać dokumentację medyczną, obsługiwać komputer, a tymczasem pod drzwiami rośnie tłum. Przyjmują nawet 200-300 pacjentów dziennie.

Przed przejęciem przez sądecki szpital opieki całodobowej od pogotowia, do części przypadków jechała karetka z lekarzem i pacjent najczęściej pozostawał w domu. Obecnie zespół ratowniczy ma ograniczone możliwości diagnostyczne i nie może wypisywać recept, więc musi wieźć pacjenta na SOR. Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA