Co czeka starzejącą się Polskę? Wystarczy spojrzeć na starą Japonię

Najstarszy zwycięzca skoków narciarskich, staruszkowie wspierający się w walce o stanowisko mera Tokio, do tego rekordy długowieczności. To jedna z twarzy nowoczesnej Japonii. Ale czy najlepsze rzeczywiście znaczy najstarsze?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Co czeka starzejącą się Polskę? Wystarczy spojrzeć na starą Japonię

PODZIEL SIĘ


Autor: Rafał Tomański

5 lut 2014 11:14


Noriaki Kasai w tym roku skończy 42 lata. Igrzyska w Soczi będą jego szóstą olimpiadą. Gdy zdobywał swój pierwszy tytuł mistrza świata w lotach w 1992 roku, tegoroczny triumfator Turnieju Czterech Skoczni Thomas Diethart, dopiero się rodził.

Mimo swojego wieku Kasai wciąż wygrywa na skoczniach. 11 stycznia 2014 roku pokonał wszystkich w konkursie w Tauplitz, zostając najstarszym zwycięzcą w historii. Pokonał w tej nieoficjalnej kategorii innego Japończyka Takanobu Okabe. Kasai, stając na najwyższym stopniu podium miał 41, Okabe 38, a trzeci w rankingu Małysz... 33 lata.

Kolejny przykład - wybory na stanowisko burmistrza Tokio. Przygotowywane trochę w biegu, ponieważ pod koniec poprzedniego roku w niesławie zrezygnował ze stanowiska polityk oskarżony o przyjęcie łapówki. Mer stolicy Japonii to odpowiedzialna funkcja, kraj znajduje się w niewesołej sytuacji polityczno-ekonomiczno-nuklearnej, więc problemów jest aż za dużo.

Do walki o prestiżowe stanowisko, które wymaga wiele sił i mocnych nerwów, stanął 76-letni weteran japońskiej sceny politycznej Morihiro Hosokawa. W latach 1993-1994 był premierem kraju, a potem zrobił sobie długą przerwę. Na emeryturze uczył się garncarstwa i ceramiki, ale według swojego senseia był podobno trudnym uczniem.

Siwi kamikaze 

Od nowego hobby odciągnął go inny siedemdziesięciolatek, także był premier, Jun'ichiro Koizumi. Mimo zaawansowanego wieku Koizumi nie kojarzy się nikomu z dziaduniem lepiącym garnki. Zawsze żywy, z niesfornymi włosami, niegdyś porównywanymi do fryzury Elvisa. Dwóch wyjadaczy walczy o rządzenie miastem, które znajduje się o 200 kilometrów od centrum symbolu porażki całego kraju, elektrowni atomowej w Fukushimie.

Japonia starzeje na potęgę, dzieci wciąż rodzi się za mało i prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości starszymi Japończykami będą musieli opiekować się napływowi pracownicy z innych krajów. W 2000 roku 24 proc. populacji miało ponad 60 lat, obecnie liczba ludności praktycznie się nie zmieniła, ale starszych osób w tym samym wieku przybyło do poziomu 30 proc.

Do Japończyków należą rekordy długowieczności, najstarszym mężczyzną na świecie był 116-letni Jirōemon Kimura, najstarszym obecnie żyjącym człowiekiem jest 115-letnia Japonka, Misao Okawa.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Andrzej Robert Patyk 2014-02-06 11:39:38

Przypominam Rady Gerontów i proponuje porównać z dzisiejszymi rządami. To tylko dla znających porządnie historie, u nas ten przedmiot od kilkudziesięciu lat jest bardzo źle wykładany i nauczany. już nie ma ludzi, którzy znają starożytną grekę i wypisuje się różne głupoty. Od zarania ludzkości rządy staruszków były najmądrzejsze. U nas nigdy tego nie będzie, już na zawsze pozostaniemy głąbami, ale to nie mój problem, ja stąd wyprowadzam się. rząd już zrobił wszystko, aby pozbyć się obywateli. niech Dziewczyny i Chłopaki sami się wyżywią, był kiedyś taki mądrala. Żadne zasoby materialne nie ochronią nikogo, za każdy grzech trzeba zapłacić, czy jest się wierzącym czy nie.Ja mam dopiero 25 lat, żeby nie było, ale otrzymałem staranne podstawy. Jak to zostało powiedziane "Niebo nade mną, prawda we mnie".

Gość 2014-02-06 09:38:16

I co na to nasze władze.Jeszcze parę lat niedopuszczenia do władzy młodych ludzi i będziemy drugą Japonią ale w" starym "tego słowa znaczeniu

REKLAMA