Chirurdzy onkologiczni odchodzą z Dolnośląskiego Centrum Onkologii

Spośród 13 specjalistów chirurgii onkologicznej w Dolnośląskim Centrum Onkologii, aż dziewięciu złożyło wypowiedzenia z pracy, na znak protestu wobec polityki restrukturyzacyjnej dyrekcji DCO.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Chirurdzy onkologiczni odchodzą z Dolnośląskiego Centrum Onkologii

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekZdrowia.pl/Jacek Janik

www.rynekzdrowia.pl

9 gru 2014 11:18


W poniedziałek (8 grudnia) ordynator oddziału i kilku jego asystentów zostało poproszonych przez dyrekcję placówki o opuszczenie oddziału bez konieczności dalszego świadczenia pracy, mimo że złożone wypowiedzenia dotyczą 31 grudnia br.

Czytaj też: Lekarze z dodatkowymi przywilejami. Dostaną podwójne becikowe

- Na to się nie zgodziliśmy mając na uwadze dobro naszych pacjentów, którzy leżą na oddziale i oczekują na zaplanowane wcześniej operacje - mówi ordynator I oddziału chirurgii onkologicznej Marek Bębenek, który jest również konsultantem wojewódzkim w dziedzinie chirurgii onkologicznej.

Jak tłumaczy, chirurdzy onkologiczni nie chcą odchodzić ze szpitala i zostawić pacjentów. - Wypowiedzenia, to forma protestu przeciwko reorganizacji szpitala wprowadzanej przez Andrzeja Tatuśko, dyrektora placówki - informuje konsultant wojewódzki.

Źródłem konfliktu między dyrekcją a chirurgami są zmiany restrukturyzacyjne na oddziałach zabiegowych, jakie od kilku miesięcy wprowadza dyrektor, jak twierdzą zainteresowani chirurdzy, bez konsultacji z nimi.

Zmiany mają polegać na zmniejszeniu ilości łóżek w oddziałach chirurgii onkologicznej z 36 do 22. Ich kosztem ma powstać nowy oddział leczenia raka piersi, zostanie zwiększona ilość łóżek na ginekologii. 

Jak informują lekarze, w rozwiązywanym I oddziale chirurgii wykonywane są procedury wysokospecjalistyczne, takie jak zabiegi odtwórcze piersi - wszczepianie protez i zabiegi onkoplastyczne, biopsje gruboigłowe guzów wątroby, termoablacja przerzutów do wątroby, operacje raków odbytnicy w rektoskopie operacyjnym - TEM oraz  dootrzewnowa chemioterapia w hipertermii w przerzutach nowotworu do jamy brzusznej - HIPEC.

Czytaj też: NIK skontroluje, czy lekarze nie nadużywają klauzuli sumienia?

- Jesteśmy jedynym oddziałem na Dolnym Śląsku, który wykonuje niektóre procedury. Zespół budowaliśmy przez 19 lat. Kto będzie wykonywał te zabiegi po rozwiązaniu oddziału skoro najbliższe miejsca w których można leczyć pacjentów przy użyciu procedury HIPEC to Kraków i Lublin lub Warszawa, a procedurę TEM chorzy będą mieli dostępną w Krakowie? - pyta dr Marek Bębenek.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.