Centrum Zdrowia Dziecka, strajk: Wiceminister zdrowia przyjechał na negocjacje z pielęgniarkami i dyrekcją szpitala

• Nie mamy żadnych cudownych rozwiązań w postaci worka pieniędzy dla strajkujących - powiedział wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz.
• Wiceminister uczestniczy w poniedziałkowych (6 czerwca) rozmowach między strajkującymi pielęgniarkami a dyrekcją CZD.
• Strajk trwa już dwa tygodnie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Centrum Zdrowia Dziecka, strajk: Wiceminister zdrowia przyjechał na negocjacje z pielęgniarkami i dyrekcją szpitala

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

6 cze 2016 12:13


Pielęgniarki w Instytucie "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Międzylesiu pod Warszawą odeszły od łóżek pacjentów 24 maja - ich obecność została ograniczona do oddziałowych i jednej pielęgniarki.

Rzeczniczka szpitala Katarzyna Gardzińska poinformowała, że w poniedziałek po godz. 10 rozmowy zostały wznowione. Negocjacje odbyły się także w niedzielę, jednak po ok. dwóch godzinach przerwano je do poniedziałku, by obie strony miały czas na przeanalizowanie ostatnich propozycji.

Do szpitala przyjechał także wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz, który wyraził nadzieję, że poniedziałkowe rozmowy "doprowadzą do szczęśliwego zakończenia".

"Nie mamy żadnych cudownych rozwiązań w postaci worka pieniędzy dla strajkujących. Niestety (pielęgniarki) muszą zrozumieć, że dyrekcja, zarząd może się opierać tylko na własnych możliwościach. (…) Przekroczenie tych możliwości finansowych, jakie proponuje w tej chwili zarząd szpitala, może doprowadzić do bardzo negatywnych konsekwencji i to trzeba mieć na uwadze" - powiedział.

Ocenił, że pielęgniarki muszą zrozumieć, że możliwości szpitala są ograniczone. "To nie jest tak, że ktoś może w jakiś sposób terroryzować pracodawcę żądaniami, które są niemożliwe do spełnienia. Trzeba wiedzieć, w jakich realiach się funkcjonuje, co jest możliwe do spełnienia, a co nie jest możliwe do spełnienia" - powiedział.

Pytany o postępowanie w przypadku dalszego braku porozumienia wskazał, że taki "plan awaryjny" może podać jedynie dyrekcja szpitala. "Boimy się, że ten plan będzie musiał się opierać na częściowym zmniejszeniu funkcjonowania, czyli na zamykaniu poszczególnych klinik, w których aktualnie jest najmniej dzieci leczonych, czyli takich, które mogą być zastąpione przez inne szpitale specjalistyczne" - powiedział. Zaznaczył, że taka sytuacja byłaby ostatecznością.

Czytaj też: Strajk pielęgniarek może doprowadzić do likwidacji Centrum Zdrowia Dziecka?

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA