Altanka zen w pracy

Relaks w pracy jest równie ważny jak momenty największego wysiłku. Jeżeli musimy spędzać w biurze kolejne nadgodziny, może dobrze byłoby przekonać pracodawcę, by zainstalował specjalne miejsce do medytacji zen. Można je sprowadzić z Japonii za 20 tys. dolarów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Altanka zen w pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: Rafał Tomański

13 lut 2014 8:16


Naukowcy wiedzą, że warto dbać o zdrowie psychiczne pracownika. Pracownicy też o tym wiedzą. Jedynie szefowie wydają się tego nie dostrzegać.

Jeżeli po wielu rozmowach przekonamy swojego szefa do tego, żeby uprzyjemnił nam życie w pracy i zadbał o zdrowie naszej głowy, może dobrze skorzystać z gotowego rozwiązania. Przenośna altanka w stylu zen jest do sprowadzenia z Japonii.

Składa się ją niczym mebel z Ikei, ma elementy z drewna, maty tatami oraz papierowe ekrany shoji. Wszystko, co powinno znaleźć się w prawdziwym japońskim pawilonie.

Można w nim parzyć herbatę w zgodzie z tradycyjnymi sztukami. Uczyć się układania kwiatów albo po prostu medytować, siedzieć i myśleć kompletnie o niczym.

Jest tylko jeden problem - zestaw kosztuje 2 mln jenów, czyli około 20 tys. dolarów. Ale przecież spokój nie ma ceny!

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Hrabia. 2014-02-14 12:07:26

Co tam 20 tys. dolców! Proponuję ustawowo zmusić pracodawców, żeby w celach relaksu i odzyskiwania sił straconych przy wielogodzinnym pierdzeniu na fejsbuku czy tłiterze, częst w niewygodnej pozie, dla swoich pracowników każdy wybudował kompleks sportowy z basenem olimpijskim o obowiązkowo SPA z panienkami z agencji nie rekrutacyjnej!

EREMITA 2014-02-14 08:29:48

Relaks w pracy nie polega na tym, że pracodawca zainstaluje nam za 20.000 dolarów altankę do medytacji zen, może lepszy byłby katolicki ołtarz, albo pomieszczenie z laleczkami woodoo ? Aby rozwijać własny umysł, nie można opierać się na systemach rozumienia i interpretowania przez innych ludzi. Płatek śniegu jest tylko płatkiem śniegu, dopóki nie przyjrzymy mu się bliżej. Podobnie w przypadku ludzi – nie ma na świecie dwóch jednakowych osób, jednakowo ukształtowanych. Większość ludzi myśli wyłącznie na płaszczyźnie fizycznej – pomijają intuicję, nie zdobywają wiedzy o funkcjonowaniu świata, nie pogłębiają jej, nie rozwijają samych siebie, nie wnoszą nic do społeczeństwa. To prawda, że rzeczywistość fizyczną można dotknąć, zobaczyć, usłyszeć. Dane te przetwarzamy w analityczny sposób, narzucający nam sztywna logikę rozumowania. Ale czy to jest odpowiedni świat dla ludzi, czy bardziej może dla robotów ?